Pomaluj mój świat na zielono – czyli dlaczego, żeby pozostać w grze, liczy się nie tylko jakość masła shea

Kategoria: Opakowania
4 min. czytania

Nie jest to jedyne wyzwanie środowiskowe, z którym biznes się dziś mierzy. Ekstremalne zjawiska pogodowe zwiększają swoją częstotliwość i intensywność, zagrażając stabilności społeczeństw i ekosystemów, oceany zwiększają swoje zakwaszenie, a wyspy odpadów wielkości europejskich państw pływają po międzynarodowych wodach.

Biznes na całym świecie nie jest i nie może być obojętny na aktualną sytuację. Dawna maksyma Miltona Friedmana „business of business is business” nie znajduje zastosowania w dzisiejszym świecie, w którym wszyscy zdają sobie sprawę, że nawet czynniki, których nie sposób wyrazić za pomocą wskaźników finansowych mogą mieć realny wpływ na funkcjonowanie biznesu – spójrzmy chociaż na pandemię.

Świadomość wyzwań obecna jest już wśród liderów branży kosmetycznej, którzy wprowadzają zrównoważone rozwiązania w swoich łańcuchach dostaw o globalnych zasięgach. L’Oréal stawia działania środowiskowe i społeczne w centrum swojej działalności, aby budować swoją wartość. Unilever szczegółowo przedstawia statystyki środowiskowe i etyczne, w tym zużycie wody, energii, emisję gazów cieplarnianych, statystyki wygenerowanych odpadów i opakowań z tworzyw sztucznych, a w końcu zrównoważone zaopatrzenie czy inwestycje społeczne.

A czym powinny się zająć przedsiębiorstwa działające w Polsce?

Alarm dzwoni od dawna – nie ma już czasu włączać kolejnej drzemki. Legislacja unijna i krajowa jasno wskazuje, co jest konieczne do zrobienia, aby pozostać na rynku. Jej zamaszyste ruchy dosięgają nie tylko sposobów zarządzania firmą i zakresu obowiązkowych ujawnień – co nakazują m.in. Dyrektywa w sprawie sprawozdawczości przedsiębiorstw w zakresie zrównoważonego rozwoju (ang. CSRD) i Nowa Taksonomia UE, ale również sposobu współpracy z dostawcami oraz wymagań środowiskowych i społecznych, koniecznych do spełnienia przez importowane i wykorzystywane surowce.

Legislacja ESG dotyka wielu wątków. Przygotować należy się nie tylko do niemieckiej ustawy [niem. Lieferkettengesetz] nakazującej zapewnienie przestrzegania praw człowieka w całym łańcuchu wartości (obowiązującej już od 2023 roku!) oraz unijnej dyrektywy CSDD, która nakłada obowiązek społecznego i środowiskowego due diligence dostawców (wciąż negocjowanej na poziomie unijnym), ale również do szeregu wymagań dotyczących wyłącznie aspektów środowiskowych. Na szczególną uwagę w przemyśle kosmetycznym zasługują unijne kierunki działania, takie jak zakaz importu produktów powiązanych z deforestacją oraz opłata węglowa za emisje ukryte w imporcie. Regulacje wdrażane będą stopniowo – niektóre obowiązywać będą już od 2024 roku, inne są jeszcze w fazie negocjacji. Większość z nich, w pierwszych etapach, obejmować będzie największych europejskich graczy, kwalifikowanych prawnie jako duże przedsiębiorstwa.

Niemożność spełnienia nowych wymagań przez polskie firmy może skutkować utratą możliwości wykonywania zamówień dla międzynarodowych kontrahentów. Nie można ograniczać się jednak tylko do spełniania wymogów prawnych. Presja jest również pośrednia – brak transparentności w łańcuchu dostaw, brak pewności zarządzania jego wpływem środowiskowym i społecznym wiązać się będzie z nadmiernym ryzykiem ESG, na które najwięksi gracze nie mogą sobie pozwolić.

Pielęgnowanie naturalnego piękna przy zachowaniu piękna natury

Branża kosmetyczna dobrze wie, że produkt jest tak jakościowy, jak jego składniki, dlatego ich dobór w oparciu o kryteria ekonomiczne i technologiczne jest już dopracowany do perfekcji. Funkcjonując jednak w systemie ciągłych zmian i rozwoju takie podejście jest niewystarczające i musi zostać rozszerzone.

Naturalne piękno – w tym organiczne, wegańskie i ekologiczne składniki kosmetyków – szturmem porwały serca i portfele konsumentów. Odejście od syntetycznych surowców na rzecz produktów naturalnego pochodzenia jest jednak zjawiskiem, na które nie można patrzeć tylko z pozytywnej perspektywy zmniejszenia zużycia surowców nieodnawialnych. Wąskie podejście komunikujące jedynie „odnawialne materiały” niebezpiecznie spogląda w stronę greenwashingu, a konkretnie jego odmiany zwanej greenlightingiem, czyli wybiórczym podkreślaniem jedynie pozytywnego wpływu.

Na początek zwróćmy uwagę na to, że surowce odnawialne do odnowy potrzebują czasu i cierpliwości, czyli cech, które ciężko przypisać globalnym łańcuchom dostaw. Dla przykładu, olejowiec gwinejski (źródło oleju palmowego) w warunkach uprawnych rozpoczyna owocować po ok. 3 latach, pełną zdolność owocowania zyskując dopiero po 18 latach, a masłosz parka (źródło masła shea) do osiągnięcia stadium dojrzałości i rozpoczęcia owocowania potrzebuje 15–20 lat. Do samego czasu wzrostu i odnowy dochodzi wykorzystanie areału powierzchni uprawnej – tego, co zastąpiła i w jaki sposób powstała, ile pochłonęła wody, jakie emisje powstały przy jej uprawie oraz czy wykorzystane do uprawy środki chemiczne nie wpłynęły negatywnie na życie pobliskich społeczeństw, fauny i flory. Czy dzisiejszy biznes jest w stanie udowodnić brak swojego negatywnego wpływu w tych aspektach?

Wiemy, co trzeba zrobić

Dobrą wiadomością jest fakt, że biznes ma do dyspozycji narzędzia w odpowiedzi na zarysowane wyzwania. Współpraca w łańcuchu dostaw, rozpoczęta od jego zmapowania i ustalenia oczekiwań, przyniesie firmie nie tylko korzyść w postaci spełniania wymagań prawnych, ale również poprawienia swojej atrakcyjności jako partnera biznesowego z uwagi na niskie ryzyko ESG, otwierając drzwi do nowych współprac, źródeł finansowania i wyróżnienia na polu zrównoważonego biznesu.

Firmy muszą rozpocząć działania ze swoimi dostawcami już dziś. Po zmapowaniu swojego łańcucha dostaw oraz ryzyk, które ze sobą niesie, konieczne jest stworzenie kodeksu postępowania dostawców. Samo spisanie wymagań nie jest jednak wystarczającą odpowiedzią – należy zadbać o ich przestrzeganie. Na tym etapie wdrażany jest monitoring, edukacja i szeroka komunikacja z partnerami biznesowymi. Jak zbudować kodeks postępowania dostawców? Jak podejść do mapowania łańcucha dostaw? Na czym polega jego monitoring i czego można wymagać od poszczególnych ogniw łańcucha?

W stawianiu pierwszych kroków i udzielaniu odpowiedzi na te i inne pytania pomóc może indywidualnie firma doradcza lub udział w programie warsztatowym. Jednym z takich rozwiązań może być Kuźnia Rozwiązań – inicjatywa Kampanii 17 Celów oraz firmy CSR Consulting.

 

 

Artykuł został opublikowany w kwartalniku "Świat Przemysłu Kosmetycznego" 2/2023