Artykuł
Bioróżnorodnośćjako ryzyko biznesowew branży beauty– od surowca do strategii
Temat bioróżnorodności coraz częściej pojawia się w kontekście zależności ze światem biznesu. Warto na początku wspomnieć o tym, że biznes i natura są ze sobą ściśle powiązane i w wielu obszarach zależą od siebie. Mimo że na pierwszy rzut oka ta zależność nie zawsze jest oczywista. Analizując produkt pod kątem jego składników i pochodzenia surowców, można zauważyć, jak mocno opiera się on na zasobach naturalnych. Oczywiście, skala tej zależności może różnić się między liniami produktów. Dane World Economic Forum wskazują, że ponad połowa globalnego PKB jest uzależniona od przyrody. Sektor, w którym znajduje się branża kosmetyczna, należy do ścisłej czołówki zależności od stabilności ekosystemów.
Tysiące produktów, począwszy od kosmetyków do pielęgnacji skóry, a skończywszy na perfumach, zawierają oleje roślinne, ekstrakty, olejki eteryczne czy naturalne woski. Wiele z tych składników pochodzi bezpośrednio z natury, co pokazuje naszą zależność od środowiska naturalnego.
Przez długi czas pozyskanie surowców naturalnych było elementem modelu biznesowego, jednak nie postrzegano go jako czynnika ryzyka. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zmiany klimatyczne, wielkopowierzchniowe wylesienia, degradacja ekosystemów lądowych i wodnych oraz zaostrzające się prawo sprawiają, że dostępność surowców naturalnych przestaje być przewidywalna. W rzeczywistości oznacza to, że bioróżnorodność zaczyna być czynnikiem, który wpływa bezpośrednio na wynik finansowy.
Bioróżnorodność jako czynnik ryzyka
Zmiany klimatu bezpośrednio wpływają na ekosystemy oraz na zasoby. Przekłada się to na ich dostępność, ciągłość, ilość, a także jakość. Wystarczy przyjrzeć się uprawie roślin: długotrwałe susze, nieregularne i obfite opady czy ekstremalne wahania temperatur zaburzają naturalne cykle roślin. Rolnik, który jeszcze kilkanaście lat temu mógł przewidywać plony w oparciu o swoje doświadczenie, dzisiaj musi mierzyć się z nieprzewidywalnością. Raz zbiera plony niższe niż planowane, innym razem tracą one na jakości. To z kolei przekłada się na rynek. Jeżeli plony są niższe, dostępność surowca spada i w konsekwencji cena produktu staje się wyższa.
Warto pamiętać, że procesy adaptacyjne w przyrodzie trwają latami. Postępujące zmiany klimatu powodują, że część ekosystemów traci swoją stabilność i może przestać istnieć. W praktyce oznacza to, że branże zależne od surowców naturalnych, w tym sektor kosmetyczny, będą musiały zmierzyć się z ryzykiem niedoborów surowców, ale i koniecznością modyfikacji swoich receptur i procesów produkcyjnych. Kolejnym aspektem związanym z ryzykiem jest rosnąca presja ze strony regulacji i prawodawstwa. Wprowadzenie przez UE dyrektywy CSRD, w tym standardu ESRS E4 dotyczącego bioróżnorodności i ekosystemów, zobligowało firmy do pogłębionych analiz ich wpływu na naturę i identyfikację ryzyk środowiskowych. Nawet wejście w życie uproszczeń legislacyjnych zawartych w pakiecie Omnibus nie znosi tego obowiązku. Oznacza to, że dzisiaj nie wystarczą jedynie deklaracje dotyczące zrównoważonego rozwoju w firmie, lecz liczą się twarde dane, analizy i strategie.
W branży beauty również niezwykle istotne są oczekiwania rynkowe, których nie można pominąć w analizie ryzyk. Klienci sprawdzają nie tylko skład używanych kosmetyków, lecz coraz częściej także pochodzenie surowców oraz to, czy zostały one pozyskane z poszanowaniem praw człowieka i środowiska. Transparentność przestaje być jedynie dodatkiem, stając się rynkowym standardem wpływającym na decyzje zakupowe. Równolegle rośnie znaczenie kwestii ESG wśród inwestorów, którzy analizują ryzyka firm. Brak wiarygodnej sprawozdawczości przekłada się na utratę reputacji i zaufania.
Łańcuch dostaw w przypadku surowców naturalnych
Aby lepiej zrozumieć ryzyko związane z surowcami naturalnymi w łańcuchu dostaw, najlepiej jest przeanalizować je na konkretnych przykładach. Najpierw jednak zdefiniujmy łańcuch dostaw – to sieć powiązań pomiędzy miejscem pozyskania surowca a finalnym produktem, którego jest składnikiem. Oznacza to, że pojedynczy składnik kosmetyczny – np. olej roślinny czy ekstrakt – przechodzi przez wiele etapów i lokalizacji geograficznych, zanim trafi do np. kremu bądź perfum. Co istotne, każdy etap łańcucha dostaw niesie za sobą inne ryzyka środowiskowe, społeczne czy operacyjne, często niezależne od samego producenta. Mapowanie łańcucha dostaw staje się więc kluczowym elementem zarządzania ryzykiem przy bioróżnorodności, dzięki któremu można zidentyfikować:
→ miejsce faktycznego pochodzenia surowca (nie tylko dostawcę, od którego jest kupowany -– np. geolokalizacja),
→ z jakich ekosystemów pochodzi,
→ jakie presje środowiskowe występują w danym regionie,
→ gdzie w łańcuchu pojawiają się największe punkty ryzyka lub brak danych.
Dopiero taka analiza pozwala powiązać surowiec z jego rzeczywistym wpływem na środowisko.
Poniższe przykłady pokazują, że dostępność surowców nie jest wyłącznie kwestią podaży rynkowej, ale bezpośrednio zależy od kondycji lokalnych ekosystemów.
→ Masło shea – jego produkcja jest mocno uzależniona od warunków klimatycznych w Afryce Zachodniej, gdzie drzewa masłosza (Vitellaria paradoxa) rosną w ekosystemach szczególnie wrażliwych na susze i degradację gleb. Ponadto, łańcuch dostaw tego surowca w dużej mierze opiera się na lokalnych społecznościach, dlatego stabilność społeczno-ekonomiczna tego regionu ma bezpośrednie przełożenie na dostępność surowca.
→ Olejek różany – jego produkcja wymaga nie tylko specyficznych warunków klimatycznych i dostępu do wody, ale także obecności zapylaczy oraz ręcznego zbioru kwiatów. Każde zakłócenie, poczynając od spadku liczebności owadów zapylających po skoki temperatury lub temperatury ekstremalne, wpływa na wydajność upraw oraz jakość surowca. Istotne jest także ryzyko geograficzne, ponieważ produkcja tego olejku koncentruje się w konkretnych regionach (np. Bułgaria, Turcja).
→ Wanilia – jej produkcja odbywa się w bardzo ograniczonej liczbie regionów, z których około 80% światowych dostaw pochodzi z Madagaskaru. Uprawa wanilii wymaga specyficznych warunków klimatycznych oraz bardzo wysokiego nakładu pracy, w tym ręcznego zapylania kwiatów. Ze względu na niewielką liczbę obszarów o odpowiednich warunkach środowiskowych, surowiec ten jest silnie uzależniony zarówno od pracy lokalnych społeczności oraz stabilności lokalnych ekosystemów. Nawet pojedyncze zakłócenia, takie jak ekstremalne zjawiska pogodowe czy problemy w lokalnej infrastrukturze produkcyjnej, mogą znacząco wpływać na dostępność tego surowca. W efekcie przekłada się to na wysoką zmienność cen oraz ograniczoną przewidywalność podaży na rynku globalnym. Aby zobrazować te różnice w ryzykach dla poszczególnych surowców, poniżej przedstawiono porównanie ich w formie tabeli:

Zestawienie pokazuje, że surowców naturalnych nie należy analizować jako jednorodnej kategorii ryzyka. Każdy z tych surowców charakteryzuje się innym poziomem zależności od natury. Dlatego też należy przeprowadzać indywidualne oceny ryzyka dla wszystkich kluczowych komponentów w portfelu firmy.
Konsekwencje dla biznesu
Ryzyko jest nieodłącznym elementem działalności biznesowej, a jego skutki mogą mieć wymiar finansowy, operacyjny lub wizerunkowy. W ten sam sposób należy analizować ryzyka związane z bioróżnorodnością. Jeśli zaczyna brakować surowca, pierwszym sygnałem jest wzrost jego ceny. To z kolei bezpośrednio uderza w marże i konkurencyjność produktów. Następnie pojawiają się problemy operacyjne: opóźnienia w dostawach, przestoje w produkcji, konieczność szukania zamienników albo zmiany receptur. Każda z tych sytuacji oznacza dodatkowe koszty i większą niepewność planowania.
Do tego dochodzą kwestie regulacyjne. Rosnące wymagania ESG sprawiają, że brak zgodności to nie tylko problem prawny, lecz także ograniczony dostęp do finansowania, ryzyko utraty kontraktów oraz ryzyko sankcji, np. ze strony organów UE. Ponadto należy również pamiętać o reputacji firmy i możliwości jej nadszarpnięcia bądź utraty zaufania. Konsumenci coraz uważniej patrzą na to, jak firmy podchodzą do środowiska. Jeśli marka nie nadąża za tymi oczekiwaniami, szybko traci zaufanie, co skutkuje mniejszą sprzedażą produktu.
Jak zarządzać ryzykiem – podejście strategiczne i operacyjne
Firmy kosmetyczne nie są bezradne wobec tych wyzwań. Najważniejsza jest zmiana podejścia, czyli niereagowanie dopiero w momencie, gdy pojawi się problem, tylko zarządzanie ryzykami w sposób świadomy i strategiczny. Innymi słowy, kluczowe jest wcześniejsze identyfikowanie potencjalnych zagrożeń i opracowywanie scenariuszy działań, zamiast działać pochopnie pod presją czasu. Podstawą oceny jest analiza podwójnej istotności (DMA), która łączy perspektywę wpływu firmy na środowisko z perspektywą finansową. Dzięki temu możliwe jest określenie, które aspekty bioróżnorodności są kluczowe z perspektywy biznesu. Kolejnym krokiem jest identyfikacja IRO (Impacts, Risks, Opportunities) w całym łańcuchu wartości. Proces ten uwzględnia wpływ firmy na ekosystemy oraz ryzyka finansowe wynikające z postępującej degradacji zasobów naturalnych niezbędnych do produkcji.
Warto również mapować łańcuch dostaw dla każdego kluczowego surowca. Oznacza to identyfikację lokalizacji pozyskiwania surowców oraz ocenę wrażliwości tych obszarów na zmiany środowiskowe. Działania minimalizujące wpływ firmy na bioróżnorodność można planować i wdrażać również na poziomie operacyjnym. Jednym ze sposobów jest opracowanie strategii bioróżnorodności, przy której często wykorzystuje się metodykę LEAP (Locate, Evaluate, Assess, Prepare) opracowaną przez TNFD. Takie podejście pozwala uporządkować analizę zależności i ryzyk oraz zidentyfikować tzw. hotspoty, czyli obszary o największym wpływie biznesu na przyrodę. Na tej podstawie możliwe jest wdrażanie ukierunkowanych działań, takich jak Biodiversity Management Plan (BMP), w których rozpisane są konkretne działania i wskaźniki monitorowania efektów dostosowane do danej lokalizacji. Określenie mierzalnych wskaźników, a także regularny monitoring efektów, pozwala na ocenę skuteczności zaplanowanych działań oraz w razie potrzeby daje możliwość ich korygowania.
Podsumowanie
Bioróżnorodność przestała być jedynie elementem wizerunkowym, a coraz częściej staje się realnym czynnikiem ryzyka biznesowego. Silna zależność sektora beauty od naturalnych surowców sprawia, że kondycja ekosystemów bezpośrednio wpływa na stabilność operacyjną i finansową firm kosmetycznych. Firmy, które już wdrażają działania środowiskowe i nimi zarządzają, poprzez analizę DMA, IRO, mapowanie łańcucha dostaw lub wdrażanie zagadnień związanych z bioróżnorodnością i ochroną ekosystemów do swoich strategii, zyskają przewagę konkurencyjną. Natomiast te, które zignorują temat, z dużym prawdopodobieństwem będą mierzyć się z rosnącymi kosztami, presją regulacyjną, a także utratą zaufania konsumentów i inwestorów oraz pogorszeniem wizerunku. Warto podkreślić, że ten proces, zarówno w mapowaniu łańcucha dostaw, jak i identyfikacji wpływu na bioróżnorodność oraz ryzyk z nią związanych, nie musi być trudny ani skomplikowany.


Dodatkowe informacje
Artykuł opublikowany w kwartalniku Świat Przemysłu Kosmetycznego 3/2026