Zajęcie się już w tej chwili tematem bioróżnorodności jest budowaniem swojej przewagi konkurencyjnej na przyszłość

Kategoria: Bliżej branży Rynek
8 min. czytania

Bioróżnorodność – czym jest dla Was? Czy można powiedzieć, że jest elementem strategii biznesowej?

Tematy, takie jak bioróżnorodność, dekarbonizacja, gospodarka obiegu zamkniętego są ze sobą ściśle powiązane i odnoszą się do większej całości, jaką jest nasze funkcjonowanie w świecie. Jako że wszystkie trzy mają wpływ na działalność Global Cosmed S.A., zostały ujęte w naszej strategii zrównoważonego rozwoju. Każdy z tych tematów wymaga długoterminowego podejścia spójnego ze strategią biznesową.

Bioróżnorodność ma tu szczególne znaczenie. Dane naukowe mówiące o tym, że w ciągu ostatnich 50 lat ludzkość bezpowrotnie utraciła 69% gatunków fauny i flory zamieszkujących na ziemi zmuszają nie tylko do pochylenia się nad tematem, ale przede wszystkim do realnych, szybkich działań. W końcu nasze produkty w większości składają się ze składników pochodzenia naturalnego, jak np. w przypadku naszej marki dla dzieci Bobini, gdzie mówimy o składzie nawet w 97% pochodzenia naturalnego i wegańskiego.

W jakich obszarach widzą Państwo swój wpływ na bioróżnorodność?

Kluczem do zrozumienia wzajemnych relacji firmy i otaczających ją ekosystemów jest szczegółowa i uczciwa analiza każdego z etapów produkcji. Najbardziej oczywisty zdaje się być wpływ w łańcuchu dostaw.

Już na etapie projektowania decydujemy o 80% wpływu produktu na środowisko. Zatem kluczową rolę odgrywa to, czy surowce, które kupujemy są ze zrównoważonych upraw, czy w ogóle korzystamy z surowców pochodzenia naturalnego i w jakim stopniu. Istotne są tu oczekiwania społeczne względem produktów.

Coraz więcej konsumentów poszukuje produktów wegańskich, szczególnie w krajach Europy Zachodniej. Równie ważne jest badanie łańcucha dostaw poprzez audyty środowiskowe czy wybór dostawców lokalnych, co w ogromnym stopniu wpływa na ślad węglowy produktu.

Stosowanie zasad gospodarki obiegu zamkniętego i monitorowanie wskaźników środowiskowych w procesach produkcji to kolejny ważny element. Zgodnie z 5 zasadami wyznaczonymi przez World Biodeversity Summit odpowiedzialne zarządzanie produkcją nie jest możliwe bez solidnej analizy ryzyka środowiskowego, w tym związanego z bioróżnorodnością, wyznaczenia wskaźników wpływu i ich monitorowania oraz mandatu politycznego – świadomości i woli zarządów firm wprowadzania zmian korzystnych dla ochrony ekosystemów.

W końcu nasz wpływ widzimy też na poziomie edukacji konsumentów w obszarze zrównoważonej konsumpcji, w tym użytkowania produktów w taki sposób, aby ewentualny niekorzystny wpływ na środowisko był możliwie mały. Mówię tu choćby o ułatwianiu klientowi segregowania pustych opakowań przed wyrzuceniem czy wybieraniu przyjaznych środowisku produktów np. bez mikroplastiku i biodegradowalnych.

Co może zmotywować inne firmy do wejścia do świata bioróżnorodności? Proszę o przykłady.

To bardzo trudne pytanie. Z punktu widzenia ekonomii wejście na ścieżkę ochrony bioróżnorodności wymaga determinacji i sporych nakładów. Surowce ze zrównoważonych źródeł są po prostu droższe. Jak widzimy to przykładzie oleju palmowego: ten ze zrównoważonych upraw kosztuje znacznie więcej niż ten z upraw niecertyfikowanych.

Co zatem może zachęcić firmy? Przede wszystkim nasi klienci, czyli sieci handlowe. Wiele z nich na łamach swoich raportów zrównoważonego rozwoju publikuje cele związane z bioróżnorodnością.

Kwestie środowiskowe, takie jak neutralność węglowa, recyklowalność opakowań czy właśnie bioróżnorodność coraz częściej pojawiają się w rozmowach z sieciami i w wytycznych przetargowych (szczególnie w przypadku zachodnich sieci sklepów). Zatem zajęcie się tematem już w tej chwili jest budowaniem swojej przewagi konkurencyjnej na przyszłość.

Z drugiej strony badania pokazują, że coraz więcej osób wybiera produkty FMCG w taki sposób, aby ograniczyć negatywny wpływ środowiskowy: ograniczają spożycie mięsa, a nawet nabiału, wybierają produkty lokalne, wegańskie. Inflacja z pewnością nie sprzyja rozwijaniu tego segmentu, niemniej niesie on w sobie duży potencjał na przyszłość. Duża tu rola samych firm za sprawą edukacji.

Przykładowo, doświadczenie pokazuje, że wiele osób nie rozróżnia pojęć: składniki pochodzenia naturalnego i wegańskie. Oznaczenie RSPO na opakowaniu również nie jest odbierane jako mówiące o odpowiedzialności firmy. To musi się zmienić.

Są Państwo laureatem nagrody Innowator ESG i Sustainable Award za program ZPT. Proszę rozwinąć skrót i na tym przykładzie odpowiedzieć na pytanie, czy stać nas dziś na wdrażanie zasad zrównoważonego rozwoju?

Global Cosmed jest producentem kosmetyków i chemii gospodarczej rocznie sprzedającym ponad 111 mln produktów. Zdajemy sobie sprawę z ogromnego wpływu środowiskowego, jaki mamy poprzez taką ilość opakowań wprowadzanych na rynek. Dlatego zespół roboczy złożony z pracowników kilku działów dostał za zadanie wypracowanie narzędzia, które pomoże nam ten wpływ ograniczyć – Zintegrowanego Procesu Tworzenia Produktu. Na bazie wiedzy zdobytej w czasie wizyty w instalacji zajmującej się sortowaniem odpadów, u recyklera, w organizacjach działających na rzecz osób z niepełnosprawnością, analizy dostępnej wiedzy i dobrych praktyk przygotowany został kompletny program zarządzania nowymi produktami uwzględniający czynniki środowiskowe (ekoprojektowanie), ekonomiczne i społeczne (np. etykieta cyfrowa). To spis zasad od projektowania, poprzez produkcję, po transport i edukację konsumenta. Model oparty jest m.in. na piramidzie postępowania z odpadami, kieruje się wytycznymi Fundacji Ellen McArthur i dlatego każdy element jest owskaźnikowany. W praktyce każdy brand manager otrzymał jednoznaczne wskazówki, jakie materiały opakowaniowe są preferowane, jak projektować butelkę, aby zoptymalizować ją pod kątem śladu węglowego w transporcie i produkcji, jak zaprojektować informację na etykiecie, aby wspierała ekonawyki konsumenta.

Wspomniała Pani o etykiecie cyfrowej, czy ten element związany jest z zagadnieniami zrównoważonego rozwoju?

Zdecydowanie tak! To efekt przyjrzenia się naszym produktom z punktu widzenia potrzeb wszystkich konsumentów, ale też przez pryzmat danych o dzisiejszym społeczeństwie. Etykieta cyfrowa dotyczy naszych płynów do prania i płukania Sofin. Produkty są rewelacyjne pod kątem cech funkcjonalnych, takich jak długotrwały zapach czy ochrona kolorów. Mają też dopracowane pod kątem środowiskowym opakowania. To, co zwróciło naszą uwagę to czytelność etykiety. Zgodnie z badaniami opublikowanymi w lutym 2022 roku odsetek osób, które mają stwierdzoną wadę lub chorobę oczu wynosi już 54 proc., najwięcej z nich cierpi na krótkowzroczność. W dobie starzejącego się społeczeństwa proces ten z roku na rok się pogłębia.

Tymczasem rozbudowane wymogi prawne dotyczące informacji o produkcie czy konieczność stosowania zasad ekoprojektowania (m.in. coraz mniejsze dostępne powierzchnie zadruku) sprawiają, że wielkość liter na etykiecie jest bardzo mała i dla wielu nieczytelna.

Global Cosmed, we współpracy ze środowiskiem osób z niepełnosprawnością wzroku, stworzył więc system w pełni dostępnej produktowej etykiety cyfrowej. Jego częścią jest: wprowadzone na opakowaniu uwypuklenie, które pomaga osobie niewidzącej odnalezienie QR kodu wydrukowanego na etykiecie oraz strona internetowa przygotowana zgodnie z wytycznymi WCAG 2.0.

Zakupiony produkt – w tym wypadku płyn do płukania Sofin – jest w pełni identyfikowalny dla osób z niepełnosprawnością wzroku, bezpieczny i przy tym daje swobodę korzystania bez udziału osób trzecich. To ważny aspekt inkluzyjności społecznej. Dodatkowo, na stronie internetowej znajdującej się pod QR kodem znajdziemy m.in. wskazówki dotyczące postępowania z opakowaniem po zużyciu czy właściwego dozowania. Zatem jedno rozwiązanie wypełnia kilka z założeń odpowiedzialnego projektowania produktów.

Jako spółka giełdowa jesteście zobligowani do raportowania. Jak to wpływa na wdrażanie norm ekoprojektowania czy bioróżnorodności?

Raportowanie zrównoważonego rozwoju jest jednym z ostatnich etapów procesu zarządzania odpowiedzialnością społeczną firmy. To ważny dokument z kilku powodów. Z jednej strony porządkuje wiedzę na temat naszego podejścia do kwestii ładu korporacyjnego, środowiska, kwestii społecznych czy jakościowych. Jest corocznym podsumowaniem działań zrealizowanych na rzecz wypełnienia zapisów strategii zrównoważonego rozwoju. Co więcej, proces raportowania jest elementem edukacji wewnętrznej na temat tego, czym jest zrównoważony rozwój, jak się go mierzy, ocenia. Raport jest też dowodem na zaangażowanie w realizację celów ZR całej firmy.

W naszym przypadku stosujemy metodologię Global Reporting Initiative (tzw. GRI), która jest powszechnie stosowanym przez firmy standardem. W ten sposób dajemy możliwość łatwego porównania naszych osiągnięć i działań interesariuszom. Żadna firma nie jest w stanie w jednym czasie wypełnić wszystkich wymagań stawianych przez dobre praktyki czy nadchodzące prawo (Dyrektywę CSRD): stworzyć liczne polityki, procedury, przygotować oczekiwane analizy ryzyka czy wypełnić cele dekarbonizacyjne.

Raport jest miejscem, gdzie możemy udowodnić świadomość czekających przed nami wyzwań i rozłożony w czasie plan wdrażania poszczególnych wytycznych.

Raport to też sposób na budowanie wiarygodności Global Cosmed, bowiem raportowanie zgodnie ze wspomnianym standardem oznacza konieczność przedstawienia danych dla bardzo szerokiej grupy wskaźników, docelowo weryfikowanych przez zewnętrznych audytorów (zgodnie z dyrektywą CSRD).

Cosmetics Europe ogłosił start nowej, bezprecedensowej inicjatywy „Commit for Our Planet” (pol. „Zaangażuj się na rzecz naszej planety”), której celem jest zmniejszenie śladu ekologicznego sektora kosmetycznego w Europie. Co o tym sądzicie?

Nie bez kozery byliśmy jedną z pierwszych firm, które zgłosiły się do programu i publicznie zadeklarowały realizację określonych celów z obszaru środowiskowego. Zmiany klimatu nie są sprawą tylko rządów narodowych czy Unii Europejskiej. Skala tych zmian, niepodważalne na to dowody i prognozy, jak będzie wyglądał świat w scenariuszu prowadzenia biznesu w obecnej formie, nie pozostawiają złudzeń. Czy tego chcemy, czy nie, bez podjęcia ogromnego wysiłku wszystkich korzystających ze środowiska nasze wnuki mogą cierpieć z powodu zabójczych fal upałów, braku wody czy pożywienia. Możemy oczywiście ignorować fakty przedstawiane przez naukowców i działając w dobrze znanym nam modelu cieszyć się spływającymi co roku zyskami. ALBO możemy swoimi działaniami udowodnić, że jakość życia przyszłych pokoleń jest ważna – w Grupie Kapitałowej Global Cosmed wybraliśmy właśnie tę drogę. Niestety, wiele firm nadal wydaje się nie dostrzegać danych o nieuchronnie postępujących zmianach podawanych przez takie źródła, jak IPCC. Często swoją bierność tłumaczą brakiem wiedzy o możliwych działaniach. Inicjatywy, takie jak „Commit for Our Planet” dają bardzo konkretne podpowiedzi, od czego zacząć swoją drogę w stronę zielonej planety. Wyznaczone przez organizatorów zadania mają różny poziom trudności, przez co dają możliwość zaangażowania każdej firmie, wystarczy chcieć!

Wniosek z naszej rozmowy: nie ma wymówek dla braku zaangażowania się w tematy z obszaru ESG…

Zgadza się! Przypomnijmy też, że to nie tylko kwestia dobrej woli, ale też obowiązek prawny. Wspomniana kilka razy dyrektywa CSRD i konieczność raportowania wskaźników ESG dla całego łańcucha wartości bez wątpienia będzie dla wielu firm szokiem. Nawet jeśli jakaś firma nie jest bezpośrednio objęta obowiązkiem raportowania, to przecież jest w łańcuchu dostaw innej firmy, a co za tym idzie – będzie zobowiązana do ujawnienia informacji np. o swoim śladzie węglowym, o przestrzeganiu praw człowieka czy wspominanej dziś bioróżnorodności. Przed nami prawdziwa rewolucja, od której nie ma odwrotu. Cytując przedstawiciela Komisji Europejskiej na jednym z ostatnich spotkań konsultacyjnych wytycznych do raportowania, w odpowiedzi na pytanie, czy jest możliwość opóźnienia wdrażania dyrektywy odpowiedział krótko: „Zmiany klimatu na nas nie poczekają!”.

Dziękuję za rozmowę
Ewa Trzcińska

 

Artykuł został opublikowany w kwartalniku "Świat Przemysłu Kosmetycznego" 1/2023