Od marki aptecznej do nowoczesnego producenta kosmetyków

Kategoria: Aktualności Bliżej branży
10 min. czytania

LKN Farmona Sp. z o.o. o rozwoju, technologii i partnerstwie private label – Maria Waliczek, prezes Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona Sp. z o.o., w rozmowie z Ewą Trzcińską


Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona Sp. z o.o. jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich firm kosmetycznych, ale każda marka ma swój początek, który często decyduje o jej tożsamości. W tym przypadku pierwsze produkty były dostarczane do aptek. Firma znana jest z takich marek jak Radical, Herbal Care, Jantar, Nivelazione czy Tutti Frutti. Za gotowym produktem na półce stoi szerokie zaplecze: badania, opracowywanie receptur, technologia, kontrola jakości, produkcja, znajomość wymagań regulacyjnych oraz doświadczenie zespołu zdobywane przez lata działalności. Kompetencje te są wykorzystywane nie tylko do rozwoju własnych marek, ale stanowią podstawę podczas realizacji projektów dla partnerów zewnętrznych – private label. Obecnie LKN Farmona Sp. z o.o. znacznie poszerzyła dystrybucję, a użytkownikami jej produktów jest szerokie grono klientów. Jakie potrzeby rynku lub inspiracje stały za decyzją o stworzeniu firmy? Czy od początku była to wizja kosmetyków naturalnych, czy raczej odpowiedź na konkretne wyzwania branży tamtych lat? Na te i inne pytania odpowiedź znajdą Państwo w poniższym wywiadzie

Pani Prezes, zacznijmy od historii. Skąd wzięła się LKN Farmona Sp. z o.o. i jak z pierwotnej idei powstała firma, którą znamy dzisiaj?

MW: Firmę LKN Farmona Sp. z o.o. założyłam z przekonania, że kosmetyki mogą łączyć skuteczność opartą na wiedzy farmaceutycznej z naturą. Od początku zależało nam na tworzeniu produktów odpowiadających na rzeczywiste potrzeby skóry i włosów, a nie wyłącznie na chwilowe trendy. Z czasem firma dynamicznie się zmieniała. Poszerzaliśmy portfolio, kanały dystrybucji i grupy odbiorców. Dzisiaj nasze produkty trafiają do szerokiej grupy klientów i są obecne na wielu rynkach zagranicznych. Rozwijamy również kosmetyki profesjonalne dla gabinetów kosmetycznych i SPA. Jednocześnie przez wszystkie te lata konsekwentnie budowaliśmy coś jeszcze – własne zaplecze badawczo-rozwojowe i technologiczne know-how. Dzięki temu LKN Farmona Sp. z o.o. jest dzisiaj nie tylko właścicielem rozpoznawalnych marek kosmetycznych, ale przede wszystkim doświadczonym producentem.

Jak zatem definiuje Pani pozycję LKN Farmona Sp. z o.o. w 2026 roku?

MW: Naszą przewagą jest połączenie wieloletniego doświadczenia z elastycznością działania. Jesteśmy polskim producentem posiadającym własne zaplecze badawczo-rozwojowe i nowoczesny zakład produkcyjny. To daje nam możliwość kompleksowego prowadzenia całego procesu powstawania kosmetyku – od pomysłu i opracowania receptury przez nasz dział R&D, poprzez dobór surowców i opakowania, realizację niezbędnych badań i przygotowanie dokumentacji, aż po transfer technologiczny, produkcję i konfekcjonowanie. Wspieramy naszych partnerów na każdym etapie tego procesu – od pierwszej koncepcji aż po gotowy produkt trafiający na rynek. Konsekwentnie inwestujemy w rozwój technologii, doskonalenie procesów oraz nowoczesne narzędzia informatyczne wspierające naszą działalność. Jednocześnie pozostajemy blisko konsumentów i uważnie obserwujemy zmieniające się potrzeby rynku. Połączenie wiedzy, wieloletniego doświadczenia, elastyczności oraz własnego zaplecza badawczo-rozwojowego i produkcyjnego stanowi dziś jedną z największych wartości LKN Farmona Sp. z o.o.

Przez lata LKN Farmona Sp. z o.o. zbudowała rozpoznawalne marki własne, obecne w kraju i za granicą. Czy dziś chce być również sze- rzej postrzegana jako producent i partner dla innych firm?

MW: Zdecydowanie tak. Marki własne pozostają niezwykle ważną częścią naszej działalności, a doświadczenie zdobyte przy ich tworzeniu pozwala nam oferować nasze kompetencje również partnerom zewnętrznym. Rozwój produktu kosmetycznego wymaga dziś znacznie więcej niż tylko dobrego pomysłu na recepturę. Kluczowe są wiedza technologiczna, znajomość surowców i wymagań legislacyjnych, odpowiednie zaplecze produkcyjne, a także sprawne zarządzanie całym procesem doświadczenie pozwalające skutecznie przeprowadzić produkt od koncepcji aż do wprowadzenia na rynek. LKN Farmona Sp. z o.o. posiada te kompetencje wewnątrz organizacji. Dlatego naturalnym kierunkiem naszego rozwoju jest również działalność usługowa i produkcja kosmetyków pod markami własnymi naszych partnerów. Chcemy być dla klienta nie tylko wykonawcą zlecenia produkcyjnego, ale partnerem, który rozumie cały proces powstawania kosmetyku.

Co w praktyce oznacza współpraca z LKN Far- mona Sp. z o.o. przy projekcie private label?

MW: Przede wszystkim dostęp do doświadczenia zespołu, który od lat tworzy i produkuje kosmetyki funkcjonujące na wymagającym rynku. Projekt może rozpoczynać się od bardzo różnych etapów. Partner może przyjść z konkretną koncepcją produktu, określonym segmentem, potrzebą konsumenta albo założeniami dotyczącymi właściwości kosmetyku. Rolą dobrego producenta jest przełożenie tych oczekiwań na rozwiązanie, które będzie wykonalne technologicznie, bezpieczne, zgodne z wymaganiami i zapewni powtarzalność produkcji. Naszą przewagą jest to, że R&D, produkcja i kontrola jakości nie funkcjonują jako oderwane od siebie obszary. Produkt przechodzi kolejne etapy w ramach jednego, doświadczonego środowiska organizacyjnego.

Sercem takiego procesu jest R&D. Jakimi kompetencjami dysponuje dział badawczo-rozwojowy LKN Farmona Sp. z o.o.?

MW: Własne zaplecze badawczo-rozwojowe jest jednym z fundamentów naszej działalności. To tutaj wiedza o surowcach, technologii, regulacjach, trendach i potrzebach konsumentów przekładana jest na konkretne formulacje. Nasi technolodzy tworzą nowe receptury oraz rozwijają i reformułują istniejące produkty, odpowiadając na zmiany legislacyjne, dostępność surowców i potrzeby rynku. Oceniają nowe składniki i rozwiązania technologiczne pod kątem skuteczności, bezpieczeństwa, stabilności, sensoryki oraz możliwości wdrożenia w skali przemysłowej. Kluczową kompetencją R&D jest również transfer receptury z laboratorium do produkcji oraz zapewnienie jej jakości i powtarzalności, w ścisłej współpracy z Działem Produkcji i KJ. Proces ten realizowany jest zgodnie z GMP (ISO 22716 :2007) oraz systemem zarządzania jakością ISO 9001:2015. Dzięki temu R&D łączy pomysł marketingowy, naukę, regulacje i realia produkcji, przekształcając koncepcję w produkt, który można bezpiecznie, powtarzalnie i efektywnie wytwarzać na skalę przemysłową.

A jakie znaczenie dla klienta private label ma własna produkcja i doświadczeni pracownicy?

MW: Ogromne. W kosmetykach dobra koncepcja jest początkiem, a nie końcem procesu. Trzeba ją przełożyć na produkt, który można wytwarzać bezpiecznie, efektywnie i powtarzalnie, przy zachowaniu wymaganej jakości. Przez lata rozwijaliśmy zarówno nasze możliwości produkcyjne, jak i kompetencje zespołu. Inwestowaliśmy w szkolenia, nowoczesne linie oraz cyfryzację procesów. Równie ważne pozostaje doświadczenie ludzi – technologów, specjalistów kontroli jakości i pracowników produkcji – którzy na co dzień odpowiadają za prawidłowy przebieg procesu i jakość produktu. Dla klienta private label oznacza to bezpieczeństwo i przewidywalność współpracy oraz dostęp do wiedzy i doświadczenia producenta, który od lat odpowiada za cały proces – od opracowania receptury i jej wdrożenia po produkcję oraz kontrolę jakości procesu i gotowego kosmetyku.

Jak dostosowujecie portfolio i rozwijane produkty do zmieniających się oczekiwań konsumentów?

MW: Dzisiejszy konsument oczekuje przede wszystkim skuteczności potwierdzonej badaniami, przemyślanych składów oraz odpowiedzialnego podejścia do środowiska. Dlatego rozwijamy receptury oparte zarówno na nowoczesnych, jak i dobrze poznanych składnikach aktywnych, analizujemy trendy naukowe i obserwujemy rynek kosmetyczny na świecie. Uczestniczymy w sympozjach, konferencjach i targach branżowych oraz śledzimy doniesienia naukowe.

Które segmenty rynku uważa Pani za najbardziej przyszłościowe?

MW: Duży potencjał widzimy w kosmetykach specjalistycznych, dermokosmetycznych i produktach odpowiadających na konkretne potrzeby skóry oraz włosów. Równocześnie rośnie znaczenie wellness i home SPA. Konsumenci coraz częściej poszukują produktów, które łączą pielęgnację z przyjemnością stosowania i szerzej rozumianym dobrostanem. To ważna obserwacja zarówno z punktu widzenia rozwoju naszych marek, jak i projektów realizowanych dla partnerów.

Eksport od wielu lat jest ważną częścią działalności LKN Farmona Sp. z o.o. Jak wpływa to na kompetencje producenta?

MW: Działanie na wielu rynkach uczy przede wszystkim elastyczności. Poszczególne kraje różnią się wymaganiami, preferencjami konsumentów, uwarunkowaniami biznesowymi i kulturowymi. Obserwujemy zainteresowanie polskimi kosmetykami zarówno w Europie, jak i na Bliskim Wschodzie, w Azji czy wybranych krajach Afryki. Doświadczenie eksportowe jest cenne także w działalności usługowej, ponieważ pozwala lepiej rozumieć potrzeby partnerów, którzy od początku projektują swoje marki z myślą o różnych rynkach.

Jakie inwestycje najbardziej zmieniły możliwości LKN Farmona Sp. z o.o. jako producenta?

MW: Kluczowe były inwestycje w trzy powiązane ze sobą obszary: własne zaplecze badawczo-rozwojowe, nowoczesne linie produkcyjne oraz digitalizację procesów. Dzięki temu możemy szybciej rozwijać i wdrażać produkty, zachowując jednocześnie wysokie standardy jakości i powtarzalności. Cyfryzacja pozwoliła nam także ograniczyć liczbę procesów manualnych i papierowych, poprawić jakość danych, zmniejszyć ryzyko błędów i przyspieszyć podejmowanie decyzji.

Jaką rolę odgrywa automatyzacja?

MW: Systematycznie rozwijamy automatyzację i digitalizację w produkcji, kontroli jakości i zarządzaniu. Jej rolą jest wspieranie naszych specjalistów, zwiększanie efektywności i ograniczanie ryzyka błędów. Jednak największą wartością nadal pozostają ludzie – doświadczeni menedżerowie i eksperci, którzy doskonale ze sobą współpracują, potrafią identyfikować obszary wymagające usprawnień i efektywnie wykorzystywać dostępne technologie.

Jak LKN Farmona Sp. z o.o. radzi sobie z coraz większą liczbą wymagań regulacyjnych?

MW: Traktujemy regulacje jako integralną część odpowiedzialnego prowadzenia działalności. Dysponujemy doświadczonym zespołem specjalistów, który monitoruje zmiany legislacyjne i odpowiednio wcześnie przygotowuje organizację do nowych wymagań. Ma to znaczenie nie tylko dla naszych marek. W przypadku działalności usługowej partner powierza producentowi produkt, który będzie funkcjonował pod jego marką. Oczekuje więc nie tylko możliwości technologicznych i produkcyjnych, ale również bezpieczeństwa, jakości i kompetencji regulacyjnych.

Mikrobiom, sensoryka, personalizacja, AI – które z tych kierunków rzeczywiście zmienią kosmetyki?

MW: Każdy z nich ma potencjał, choć w różnym zakresie. Mikrobiom będzie coraz istotniejszy w wybranych kategoriach, sensoryka już dziś ma ogromny wpływ na wybory konsumentów, a personalizacja będzie rozwijała się tam, gdzie można ją uzasadnić naukowo i ekonomicznie. Coraz większe znaczenie mają również narzędzia cyfrowe wykorzystywane w projektowaniu receptur i analizie danych, w tym sztuczna inteligencja. Technologia powinna jednak wspierać wiedzę i doświadczenie ekspertów, a nie je zastępować. Tak jak wspomniałam wcześniej, dla mnie największą wartością pozostają ludzie.

LKN Farmona Sp. z o.o. ma w nazwie „Kosmetyki Naturalne”. Jak dziś rozumiecie naturalność?

MW: Naturalność nie jest dla nas wyłącznie hasłem marketingowym. Rozumiemy ją jako świadome czerpanie z potencjału natury i łączenie go z osiągnięciami współczesnej nauki. Wybieramy składniki pochodzenia naturalnego, kierując się ich bezpieczeństwem, jakością i rzeczywistymi korzyściami dla skóry i włosów, a jednocześnie wykorzystujemy nowoczesne, zaawansowane rozwiązania technologiczne. Nie przeciwstawiamy natury nauce – traktujemy je jako uzupełniające się źródła innowacji. Zarówno składniki biotechnologiczne, jak i syntetyczne, jeśli są dobrze przebadane i pozwalają zwiększyć bezpieczeństwo, stabilność lub skuteczność produktu, mają swoje uzasadnione miejsce w nowoczesnej formulacji. Ta symbioza natury i nauki pozwala nam tworzyć kosmetyki, które łączą to, co wartościowe w naturalnych surowcach, z precyzją i możliwościami współczesnej nauki i technologii. Najważniejszy pozostaje efekt – produkt skuteczny, bezpieczny i przyjemny w stosowaniu.

Czy polska branża kosmetyczna może konkurować jakością produkcji, a nie tylko atrakcyjnością własnych marek?

MW: Zdecydowanie. Polska należy dziś do czołówki europejskich producentów kosmetyków pod względem jakości i elastyczności działania. Mamy kompetentnych technologów, specjalistów, nowoczesne zakłady i coraz większe doświadczenie międzynarodowe. Polskie firmy coraz częściej nie tylko podążają za światowymi trendami, ale również tworzą własne rozwiązania. To potencjał, który możemy wykorzystywać zarówno rozwijając polskie marki, jak i produkując dla partnerów krajowych i zagranicznych.

Jak ważne jest dziś podejście środowiskowe w samym procesie produkcyjnym?

MW: Zrównoważony rozwój musi obejmować cały cykl życia produktu – od surowców, przez opakowanie i proces produkcji, po logistykę. W LKN Farmona Sp. z o.o. koncentrujemy się m.in. na optymalizacji procesów produkcyjnych, racjonalnym gospodarowaniu zasobami oraz stopniowym wdrażaniu bardziej zrównoważonych rozwiązań dotyczących opakowań i logistyki. Traktujemy to jako proces ciągłego doskonalenia, a nie jednorazowy projekt.

Jakich kompetencji będzie potrzebował producent kosmetyków przyszłości?

MW: Przede wszystkim interdyscyplinarności. Coraz trudniej oddzielić technologię kosmetyczną od analityki danych, regulacji, automatyzacji czy oczekiwań konsumentów. Największą wartością będą zespoły potrafiące łączyć wiedzę naukową, doświadczenie produkcyjne, kreatywność i znajomość nowych technologii. W LKN Farmona Sp. z o.o. właśnie takie połączenie kompetencji R&D, produkcji, KJ, mikrobiologów i pozostałych ekspertów staramy się konsekwentnie rozwijać.

Jaki będzie konsument w 2030 roku i co to oznacza dla producentów?

MW: Będzie jeszcze bardziej świadomy, wymagający i dobrze poinformowany. Będzie oczekiwał skuteczności potwierdzonej badaniami, odpowiedzialności środowiskowej i transparentności. Dla producentów oznacza to konieczność elastycznego działania, sprawnego dostosowywania procesów oraz rozwijania kompetencji zespołu, który potrafi szybko reagować na zmiany i przekładać potrzeby rynku na konkretne rozwiązania.

Czy właśnie w tym kontekście widzi Pani dalszy rozwój działalności private label LKN Farmona Sp. z o.o.?

MW: Tak. Widzimy w tym naturalne wykorzystanie kompetencji budowanych przez lata. Tworząc własne marki, zdobyliśmy doświadczenie na każdym etapie życia produktu – od pomysłu, poprzez recepturę i technologię, po produkcję, kontrolę jakości i funkcjonowanie gotowego kosmetyku na rynku. Dzisiaj możemy wykorzystywać tę wiedzę również dla naszych partnerów. Chcemy rozwijać działalność usługową i private label w oparciu o to, co stanowi rzeczywistą przewagę LKN Farmona Sp. z o.o.: własne zaplecze R&D, możliwości produkcyjne, jakość oraz doświadczony zespół.

Plany LKN Farmona Sp. z o.o. na kolejne lata?

MW: Będziemy rozwijać nasze marki i innowacyjne produkty, wzmacniać obecność na rynkach zagranicznych oraz inwestować w technologie produkcji i badania.Jednocześnie chcemy szerzej wykorzystywać nasze zaplecze jako producent, rozwijając projekty private label. LKN Farmona Sp. z o.o. przeszła drogę od firmy, której pierwsze kosmetyki trafiały do aptek, do organizacji posiadającej własne zaplecze R&D, specjalistów ds. jakości i mikrobiologów, doświadczenie eksportowe i kompetencje umożliwiające kompleksową realizację projektów kosmetycznych. Kolejnym etapem jest jeszcze pełniejsze wykorzystanie tego potencjału.

Czego życzyłaby Pani polskiej branży kosmetycznej?

MW: Odwagi w tworzeniu własnych innowacji, silnej współpracy nauki z biznesem i konsekwentnego budowania pozycji polskiego przemysłu kosmetycznego na świecie. Mamy ogromny potencjał – nie tylko jako twórcy świetnych polskich marek, ale również jako zaplecze badawcze, technologiczne i produkcyjne dla międzynarodowego rynku kosmetycznego.

A jaką radę dałaby Pani młodym markom kosmetycznym, które dopiero zaczynają swoją drogę?

MW: Najtrwalszym kapitałem marki są jakość, wiarygodność i konsekwencja. Warto inwestować w wiedzę, badania i dobre relacje z partnerami. A tam, gdzie młoda marka nie może lub nie musi budować całego zaplecza samodzielnie, szczególnie ważny jest wybór doświadczonego partnera. Dobry produkt kosmetyczny zaczyna się od pomysłu, ale sukces wymaga jeszcze wiedzy, technologii, jakości i ludzi, którzy potrafią ten pomysł dobrze zrealizować.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia podczas Kongresu Świata Przemysłu Kosmetycznego, którego LKN Farmona Sp. z o.o. jest tegorocznym Honorowym Gospodarzem. Ewa Trzcińska

Dodatkowe informacje

Wywiad opublikowany w kwartalniku Świat Przemysłu Kosmetycznego 3/2026

Autorzy

  • Maria Waliczek

    Prezes Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona Sp. z o.o.
Świat przemysłu kosmetycznego
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.