Jak polscy producenci kosmetyków podsumowują 2022 rok i jakie plany mają na 2023 – sondaż redakcji

Branża kosmetyczna jest relatywnie odporna na problemy rynkowe i mimo bardzo skomplikowanej sytuacji nadal osiąga korzystne wyniki finansowe, jednak oczekuje się spowolnienia dynamiki wzrostu rynku – przewidują analitycy banku PKO BP dla sektora kosmetycznego („Sytuacja bieżąca i perspektywy rozwoju branży kosmetycznej”, Departament Analiz Sektorowych PKO BP).

W 2022 ma zamknąć się wzrostem rynku o 2,2% do 4 mld euro, natomiast w latach 2022-2026 na poziomie 5,5% średniorocznie. Według Cosmetics Europe Polska z rynkiem detalicznym o wartości 4 mld euro jest szóstym rynkiem w Europie, ustępując Niemcom, Francji, Włochom, Brytyjczykom i Hiszpanom. Produkcja sprzedana przedsiębiorstw zajmujących się wytwarzaniem wyrobów kosmetycznych i toaletowych (PKD 20.42) w ostatnich kilku latach utrzymywała się na poziomie ok. 7,5 mld zł. Pandemia miała ograniczony wpływ na dynamikę produkcji (w latach 2020-2021 roku średni roczny wzrost produkcji sprzedanej w porównaniu z 2019 wynosił 1,8%). Największy udział w wartości krajowej produkcji kosmetyków w 2021 miały produkty do pielęgnacji skóry (42%), kosmetyki kolorowe i do manicure (14%) oraz szampony i odżywki do włosów (13%).

Tyle dane statystyczne. Jak to widzą same firmy? Wiele imprez targowych, eventów czy misji zagranicznych w poszukiwaniu kontraktów. Cały czas trudna sytuacja na rynku krajowym, ogromna konkurencja i zmagania się ze skokowymi wzrostami cen a do tego zapowiadane obniżki zakupów konsumentów.  Jakie mają plany radzenia sobie w tak trudnych czasach w związku z przeróżnymi kryzysami? Jakie mają plany na rozmaity rozwój sytuacji – zapytaliśmy wybrane firmy w naszym sondażu podsumowującym 2022 rok.

 

Jak podsumowalibyście 2022 rok mając do dyspozycji kilka przymiotników?

Trudny, pełen wyzwań, nieprzewidywalny, wymagający

Jak chcecie sobie poradzić w sytuacji dwucyfrowej inflacji ograniczającej dochody rozporządzalne w ujęciu realnym, przy silnym wzroście kosztów surowców, opakowań oraz energii elektrycznej i gazu?

Jest to niezmiernie trudna sytuacja dla wszystkich przedsiębiorców, która dla wielu firm może stanowić o ich „być albo nie być”. Przy takim wzroście kosztów wytwarzania często niemożliwym staje się utrzymanie cen oferowanych produktów, a przecież wiadomo, że klient ostateczny też boryka się ze wzrostem kosztów codziennego życia. Bardzo ostrożnie musimy podchodzić również do planowania produkcji, zamówień surowców i opakowań – pandemia zaburzyła globalne łańcuchy dostaw i do tej pory ta sytuacja się nie ustabilizowała.

W branży kosmetycznej w Polsce działa kilkuset producentów (w bazie REGON w klasie PKD 20.42 – produkcja wyrobów kosmetycznych i toaletowych zarejestrowanych jest ponad 1200 podmiotów), przy czym 90% z nich to mikrofirmy. Jak chcecie poradzić sobie na tak konkurencyjnym rynku?

Naszą przewagą są 33 lata na polskim (i nie tylko) rynku kosmetycznym oraz kluczowe miejsca, jeśli chodzi o udziały rynkowe. Nasi Klienci to pokolenia Polaków, ufające nam, lubiące nasze produkty i wciąż niecierpliwie czekające na nowości. Doceniamy jednak konkurencję, bo to zawsze dodatkowy bodziec do rozwoju.

Sytuacja ekonomiczno-finansowa producentów kosmetyków, pod względem rentowności jest lepsza niż średnio w przetwórstwie przemysłowym. Znaczący wpływ na przychody ma sprzedaż eksportowa. Jak wojna na Ukrainie i rosnące koszty produkcji wpłyną na Wasze wyniki za 2022 i przewidywania na 2023?

Nie da się przewidzieć.

Pogarszające się nastroje konsumenckie w Polsce, a także w krajach, do których jest kierowany eksport polskich kosmetyków, najpewniej przełożą się w okresie najbliższego roku na koszyk zakupowy konsumentów poprzez spadek zainteresowania zakupami towarów, które nie są dobrami pierwszej potrzeby (np. kosmetyki premium). Jak chcecie pokonać ten problem?

Nie oferujemy produktów premium. Marka Ziaja to synonim kosmetyków dla całej rodziny, kosmetyków innowacyjnych, wysokiej jakości w rozsądnych cenach. Ta strategia to cel również na kolejne lata.

Wstrzymanie wysyłki produktów do Rosji i Białorusi oraz problemy z transportem do Kazachstanu to konieczność przeorientowania działalności eksportowej, czyli szukanie odbiorców na innych rynkach. Rozwiązaniem może być dalszy rozwój e-commerce? Czy jest to rozwiązanie najlepsze dla marek niszowych, wytwarzanych poza wielkimi światowymi korporacjami?

Od lat naszą strategią jest dywersyfikacja kanałów sprzedaży. Równolegle rozwijamy dystrybucję na rynku tradycyjnym, niezależnym jak i na rynku nowoczesnym, sieciowym.  W pandemii uruchomiliśmy nasz sklep internetowy ziaja.com i obserwujemy dynamiczne wzrosty w kanale e-commerce. Jednak po zniesieniu pandemicznych restrykcji okazało się, że Klienci wracają do zakupów stacjonarnych, do kontaktu z człowiekiem, że ważne jest fachowe doradztwo – widzimy to zwłaszcza w sklepach Ziaja dla Ciebie.

Jak oceniacie perspektywy krajowej branży w najbliższych latach? Wystarczy wysoka jakość polskich kosmetyków i konkurencyjne ceny, aby utrzymać pozycję polskich produktów na krajowym i unijnych rynkach, ale i pozyskiwać nowych odbiorców, w tym tych poza Europą?

Polskie kosmetyki mają silną pozycję na rodzimym rynku. W niczym nie ustępują markom europejskim czy światowym. Nasze zaplecze badawczo-rozwojowe oraz produkcyjne mogłoby zawstydzić niejednego zagranicznego wytwórcę. Globalizacja i migracja dodatkowo wpływają na rozpoznawalność marki na rynkach poza Polską. Utrzymanie naszej strategii, ciągły rozwój i innowacje będą umacniać markę Ziaja.

W czym widzicie największą trudność dla Waszej firmy?

Radzenie sobie z niestabilną gospodarką.

Czego chcielibyście sobie życzyć w nadchodzącym roku?

Stabilizacji, uspokojenia sytuacji gospodarczej, ekonomicznej. Zakończenia wojny w Ukrainie.  Więcej optymizmu, poczucia bezpieczeństwa. Czyli tego co nasi Klienci. I oby byli z nami jak najdłużej.

 

Jak podsumowalibyście 2022 rok mając do dyspozycji kilka przymiotników?

Mijający rok był na pewno wymagający, trudny, bardzo dynamiczny, pełen „niespodzianek”. Upłynął przede wszystkim w cieniu wojny w Ukrainie. W branży odczuliśmy dotkliwie wzrost kosztów surowców czy opakowań.

Jak chcecie sobie poradzić w sytuacji dwucyfrowej inflacji ograniczającej dochody rozporządzalne w ujęciu realnym, przy silnym wzroście kosztów surowców, opakowań oraz energii elektrycznej i gazu?

Stawiamy na usprawnienie i poprawę procesów, automatyzację, na wykorzystywanie odnawialnych źródeł energii, poszukiwanie synergii i oszczędności. Ważna będzie optymalizacja, racjonalizacja i kontrola wydatków.

W branży kosmetycznej w Polsce działa kilkuset producentów (w bazie REGON w klasie PKD 20.42 – produkcja wyrobów kosmetycznych i toaletowych zarejestrowanych jest ponad 1200 podmiotów), przy czym 90% z nich to mikrofirmy. Jak chcecie poradzić sobie na tak konkurencyjnym rynku?

OCEANIC to firma o ugruntowanej pozycji, obecna na polskim rynku już od 40 lat. Proponujemy dobrą jakość za rozsądną cenę. Stawiamy na innowacje, szybkość reakcji i elastyczność. Wierzymy, że to dobra strategia. Nie boimy się konkurencji, choć oczywiście bacznie się jej przyglądamy.

Sytuacja ekonomiczno-finansowa producentów kosmetyków, pod względem rentowności jest lepsza niż średnio w przetwórstwie przemysłowym. Znaczący wpływ na przychody ma sprzedaż eksportowa. Jak wojna na Ukrainie i rosnące koszty produkcji wpłyną na Wasze wyniki za 2022 i przewidywania na 2023?

Ekspozycja naszego biznesu na wskazane rynki była minimalna, więc nie ma to dla nas znaczenia.

Ceny kosmetyków i wyrobów toaletowych rosną wolniej niż ceny dóbr i usług ogółem, przerzucenie przez producentów rosnących kosztów wytwarzania na ceny detaliczne może być w przyszłości coraz trudniejsze.

To prawda, dlatego tak istotne jest poszukiwanie synergii, optymalizacja na każdym etapie wytwarzania i sprzedaży oraz kontrola kosztów.

Pogarszające się nastroje konsumenckie w Polsce, a także w krajach, do których jest kierowany eksport polskich kosmetyków, najpewniej przełożą się w okresie najbliższego roku na koszyk zakupowy konsumentów poprzez spadek zainteresowania zakupami towarów, które nie są dobrami pierwszej potrzeby (np. kosmetyki premium). Jak chcecie pokonać ten problem?

To nas nie dotyczy, bo produkty premium stanowią zaledwie ułamek naszych obrotów.

Wzrost dochodów gospodarstw domowych nie nadąża już za inflacją co powoduje wyhamowanie decyzji o kupnie w drogeriach i aptekach oraz poszukiwaniu tańszych produktów np. w dyskontach. Wasze przemyślenia?

W miarę możliwości należy tworzyć produkty dedykowane do tego kanału, które będą odpowiadać na potrzeby konsumentów.

Wstrzymanie wysyłki produktów do Rosji i Białorusi oraz problemy z transportem do Kazachstanu to konieczność przeorientowania działalności eksportowej, czyli szukanie odbiorców na innych rynkach. Rozwiązaniem może być dalszy rozwój e-commerce? Czy jest to rozwiązanie najlepsze dla marek niszowych, wytwarzanych poza wielkimi światowymi korporacjami?

Tak, e-commerce to też rozwiązanie dla marek polskich, to drzwi na szerszy rynek, ale trzeba je umiejętnie otwierać.

Jak oceniacie perspektywy krajowej branży w najbliższych latach? Wystarczy wysoka jakość polskich kosmetyków i konkurencyjne ceny, aby utrzymać pozycję polskich produktów na krajowym i unijnych rynkach, ale i pozyskiwać nowych odbiorców, w tym tych poza Europą?

W tej chwili rynek jest trudny i niestety jeszcze przez jakiś czas taki pozostanie (wojna, ograniczona dostępność surowców, szalejące ceny). Wiele firm będzie postawiona przed trudnymi wyborami, część z nich może tego nie przetrwać, natomiast ci którzy przetrwają, bo uciekną „do przodu” inwestując w infrastrukturę i linie produkcyjne, mają szansę wyjść silniejsi.

W czym widzicie największą trudność dla Waszej firmy?

Wzrost kosztów produkcji i funkcjonowania organizacji versus ograniczone możliwości podwyżek cen dla konsumenta.

Czego chcielibyście sobie życzyć w nadchodzącym roku? 

Dla wszystkich końca wojny (!), ustabilizowania cen surowców i opakowań, mniejszej inflacji, silnego złotego!

 

Jak podsumowalibyście 2022 rok mając do dyspozycji kilka przymiotników?

Nieprzewidywalny, wymagający szybkiego dostosowania się do dynamicznie zmieniających się warunków.

Jak chcecie sobie poradzić w sytuacji dwucyfrowej inflacji ograniczającej dochody rozporządzalne w ujęciu realnym, przy silnym wzroście kosztów surowców, opakowań oraz energii elektrycznej i gazu?

Nie poddajemy się, cały czas szukamy rozwiązań i optymalizacji, aby nie przerzucać wzrastających kosztów na klienta detalicznego.

W branży kosmetycznej w Polsce działa kilkuset producentów (w bazie REGON w klasie PKD 20.42 – produkcja wyrobów kosmetycznych i toaletowych zarejestrowanych jest ponad 1200 podmiotów), przy czym 90% z nich to mikrofirmy. Jak chcecie poradzić sobie na tak konkurencyjnym rynku?

Stawiamy, jak zawsze, na wysoką jakość produktów, popartą badaniami i uniwersalność oferty dla klientów. Staramy się mądrze dobierać firmy z którymi współpracujemy. Wiarygodność i zaufanie są dla nas priorytetem. Wspieramy także naszych partnerów handlowych na każdym poziomie współpracy, ich sukces jest naszym sukcesem.

Sytuacja ekonomiczno-finansowa producentów kosmetyków, pod względem rentowności jest lepsza niż średnio w przetwórstwie przemysłowym. Znaczący wpływ na przychody ma sprzedaż eksportowa. Jak wojna na Ukrainie i rosnące koszty produkcji wpłyną na Wasze wyniki za 2022 i przewidywania na 2023?

Rok 2022 i nadchodzący 2023, to niewątpliwie duże wyzwanie, ale nieustannie staramy się pozyskiwać nowych klientów na rynku krajowym jak i na rynkach zagranicznych. Nie ograniczamy się do partnerów europejskich, staramy się dotrzeć także do klientów na Bliskim wschodzie, Azji czy Afryce. Do kolejnego roku podchodzimy ostrożnie w kalkulacjach, ale patrzymy na następne miesiące z optymizmem. Przed nami bardzo intensywna praca i wymagające zadania. Kluczowe jest bieżące monitorowanie sytuacji geopolitycznej oraz gospodarczej.

Ceny kosmetyków i wyrobów toaletowych rosną wolniej niż ceny dóbr i usług ogółem, przerzucenie przez producentów rosnących kosztów wytwarzania na ceny detaliczne może być w przyszłości coraz trudniejsze.

Utrzymywanie cen na niezmiennym poziomie jest coraz trudniejsze ze względu na rosnące koszty produkcji, opakowań, surowców, transportu, energii, itp. Jak pewnie większość producentów, w 2023 roku będziemy musieli rozważyć wzrost cen produktów. Będziemy się jednak starać, aby podwyżki nie objęły całego asortymentu i były na poziomie akceptowalnym dla klienta końcowego.

Pogarszające się nastroje konsumenckie w Polsce, a także w krajach, do których jest kierowany eksport polskich kosmetyków, najpewniej przełożą się w okresie najbliższego roku na koszyk zakupowy konsumentów poprzez spadek zainteresowania zakupami towarów, które nie są dobrami pierwszej potrzeby (np. kosmetyki premium). Jak chcecie pokonać ten problem?

Już w tym momencie oferujemy konsumentom kosmetyki świetnej jakości, na różnych poziomach cenowych. Niewątpliwie jest to nasza duża zaleta, bo w ofercie każdy może znaleźć coś dla siebie. Clochee udowodniło już, że zawsze naszym najważniejszym celem są świetne kosmetyki i zadowolenie klientów, dzięki czemu klienci nam ufają i nas wybierają.

Wzrost dochodów gospodarstw domowych nie nadąża już za inflacją co powoduje wyhamowanie decyzji o kupnie w drogeriach i aptekach oraz poszukiwaniu tańszych produktów np. w dyskontach. Wasze przemyślenia?

Wiele zależy od zarządzania takimi drogeriami czy aptekami. Myślę, że mamy liczne przykłady na to, że i te punkty świetnie sobie radzą w obecnych, trudnych warunkach rynkowych.

Wstrzymanie wysyłki produktów do Rosji i Białorusi oraz problemy z transportem do Kazachstanu to konieczność przeorientowania działalności eksportowej, czyli szukanie odbiorców na innych rynkach. Rozwiązaniem może być dalszy rozwój e-commerce? Czy jest to rozwiązanie najlepsze dla marek niszowych, wytwarzanych poza wielkimi światowymi korporacjami?

Nieustannie poszukujemy nowych rynków zbytu, prężnie rozwijamy własny sklep internetowy oraz zwiększamy miejsca dystrybucji, jesteśmy kreatywni i nieustępliwi w działaniach. Choć nie jesteśmy korporacją, dzięki szerokiej sieci dystrybucji konkurujemy na drogeryjnych i perfumeryjnych półkach z największymi markami. Z drugiej strony nie jesteśmy już też start-upem ale jesteśmy na tyle nową marką, której są ciekawi zagraniczni odbiorcy. Siła Internetu jest aktualnie potężna i jest to kierunek nie do pominięcia zarówno przez duże, średnie jak i małe firmy, ale każdy z biznesów musi podjąć swoją decyzję, jaką ma strategię sprzedaży.

Jak oceniacie perspektywy krajowej branży w najbliższych latach? Wystarczy wysoka jakość polskich  kosmetyków i konkurencyjne ceny aby utrzymać pozycję polskich produktów na krajowym i unijnych rynkach, ale i pozyskiwać nowych odbiorców, w tym tych poza Europą?

Przy tak dużej konkurencji i wielu czynnikach, które wpływają na decyzje zakupowe klientów, nie tylko jakość i konkurencyjna cena będą kluczowe. Istotnym elementem jest także dostępność produktów, elastyczność oferty oraz zaufanie do marki. Klienci przestają robić kompulsywne zakupy, podejmują wyważone decyzje. Na pewno przed branżą trudny, wymagający czas, ale wierzymy, że szybko minie i kolejne lata przyniosą pozytywne zmiany.

W czym widzicie największą trudność dla Waszej firmy?

Nieprzewidywalność, a co za tym idzie trudność w ogólnie rozumianym planowaniu.

Czego chcielibyście sobie życzyć w nadchodzącym roku? 

Pozytywnych wyzwań, ustabilizowania sytuacji związanej z cenami.

 

Jak podsumowalibyście 2022 rok mając do dyspozycji kilka przymiotników?

Rok 2022 jest rokiem pełnym wyzwań. Gdy już trochę społeczeństwo polskie i europejskie zrzuciło z ramion ciężar pandemii, restrykcji, ograniczeń covidowych i spowolnienia gospodarczego, to jak grom z jasnego nieba rozpoczęła się okrutna i niewyobrażalna dla nas, żyjących w XXI wieku, wojna. Całym Zespołem Resibo podjęliśmy wszelkie możliwe kroki, działania wspierające naszych sąsiadów w Ukrainie, wysyłając wsparcie produktowe, zakupy medyczne, higieniczne, agregaty, przyjmując w naszych domach rodziny uciekające z terytorium wojny, pokrzepiając też psychologicznie i mentalnie. Ta pomoc jest długofalowa i póki tylko możemy, to wspieramy.

Jak chcecie sobie poradzić w sytuacji dwucyfrowej inflacji ograniczającej dochody rozporządzalne w ujęciu realnym, przy silnym wzroście kosztów surowców, opakowań oraz energii elektrycznej i gazu?

Kolejne miesiące tego roku to także sporo zmian gospodarczych i spowolnienie ekonomiczne w naszym kraju, ale i całej Unii Europejskiej, szaleństwa podwyżek cen i dostępności w łańcuchu dostaw opakowań, materiałów, surowców… 2022 nie przebierał w środkach, żeby dać po głowie i to nie tylko całej branży kosmetycznej. Mimo wszystko pracowaliśmy nad nowymi produktami, wdrożeniami i innowacjami, starając się jak najlepiej odnaleźć i dopasować do możliwości w nowych realiach. Elastyczność, którą cechuje się nasza organizacja i nasz Zespół, okazała się w tym roku wyjątkowo ważna i użyteczna, a dzięki niej oraz dużej otwartości i dążeniu do rozwoju biznesu wprowadziliśmy na rynek wiele wspaniałych produktów i odnieśliśmy wielki sukces z nową linią do pielęgnacji włosów Real Haircare.

W branży kosmetycznej w Polsce działa kilkuset producentów (w bazie REGON w klasie PKD 20.42 – produkcja wyrobów kosmetycznych i toaletowych zarejestrowanych jest ponad 1200 podmiotów), przy czym 90% z nich to mikrofirmy. Jak chcecie poradzić sobie na tak konkurencyjnym rynku?

Dla żadnej branży i biznesu rok 2022 nie okazał się łatwym czasem, ale jednak wykorzystujemy nasze mocne strony i kładziemy nacisk na działania i rozszerzanie segmentów, w których jesteśmy „dobrzy”, znani i lubiani, optymalizując koszty tak, aby i nasi Klienci, a także środowisko, nie musieli ponosić kosztów panującej sytuacji gospodarczej. Cały czas trzymamy rękę na pulsie, planujemy, prognozujemy i wdrażamy najlepsze rozwiązania, które znajdujemy. Konsekwencja w realizowaniu naszej misji i niezmienny focus na skuteczność, wyjątkowość i wydajność naszych produktów to wartości, którymi się kierujemy wprowadzając na rynek kolejne kosmetyki. Natomiast transparentny, otwarty i bliski Klientom przekaz i komunikacja, powoduje, że nasza zaangażowana społeczność jest z nami, docenia nas i nasze produkty, wybierając świadomą pielęgnację w jakości Resibo.

Jak oceniacie perspektywy krajowej branży w najbliższych latach? Wystarczy wysoka jakość polskich kosmetyków i konkurencyjne ceny, aby utrzymać pozycję polskich produktów na krajowym i unijnych rynkach, ale i pozyskiwać nowych odbiorców, w tym tych poza Europą?

Prowadzimy przemyślane kampanie i działania własne, a także z naszymi Partnerami, a portfel produktowy wciąż rozszerza się o rewelacyjnie recenzowane i unikatowe produkty, które wyróżniają się na tle branży i innych brandów. Na koniec dnia i tak zawsze podkreślamy, że każdy dobry produkt znajdzie swojego odbiorcę i z pełną świadomością śledzimy co się dzieje na rynku zarówno polskim, jak i międzynarodowym, stawiając na to, aby być krok przed konkurencją i dostarczać naszym Klientom najlepsze rozwiązania, które zaspokajają nawet najbardziej wymagające potrzeby i gusta. Świadectwem tego są nowości wprowadzone przez nas w 2022, a także, nieco na przekór doniesieniom ekonomistów o rosnącej sprzedaży mass marketowych produktów i spadku zainteresowania segmentem premium, wprowadzona w ostatnich tygodniach linia zaawansowanych kosmetyków anti-aging, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem i powodzeniem. Właśnie tą konsekwencją w działaniach, edukacją i otwartą rozmową z naszymi Klientami oraz Partnerami planujemy iść dalej i wkroczyć w 2023, nie zatrzymując planowania kolejnych wyjątkowych wdrożeń i nowości.

Czego chcielibyście sobie życzyć w nadchodzącym roku?

Sobie, ale także całej branży kosmetycznej chcielibyśmy życzyć wytrwałości w działaniach i samych sukcesów w 2023, mimo iż mogą być trudniej osiągalne, niż nauczyły nas to poprzednie lata. Jednak każda bessa ma swoją hossę, więc wierzymy i życzymy sobie i Wam, aby ten trudniejszy okres wzmocnił Wasze zespoły i organizacje, aby przeciwności przekute zostały w możliwości, a biznes się dalej rozwijał i w Polsce i poza jej granicami!

 

Jak podsumowalibyście 2022 rok mając do dyspozycji kilka przymiotników?

Niepokojący, pracowity, kosztowny. Ale jednocześnie – jubileuszowy.

Jak chcecie sobie poradzić w sytuacji dwucyfrowej inflacji ograniczającej dochody rozporządzalne w ujęciu realnym, przy silnym wzroście kosztów surowców, opakowań oraz energii elektrycznej i gazu?

Wszystkie dane wskazują na razie, że branża kosmetyczna nie odczuła dużych spadków popytu na swoje produkty i mamy nadzieję to nie ulegnie zmianie. Wiemy jednak, że ze względu olbrzymie wzrosty kosztów produkcji firmy czynią już odpowiednie kroki, by modernizować swoje fabryki i biura i w ten sposób szukać oszczędności, stawać się bardziej samowystarczalne.

W branży kosmetycznej w Polsce działa kilkuset producentów (w bazie REGON w klasie PKD 20.42 – produkcja wyrobów kosmetycznych i toaletowych zarejestrowanych jest ponad 1200 podmiotów), przy czym 90% z nich to mikrofirmy. Jak chcecie poradzić sobie na tak konkurencyjnym rynku?

Nie jest nowością fakt, że polska – ba, europejska także – branża kosmetyczna stoi małymi i średnimi przedsiębiorstwami. Dzięki e-commerce firmy z Polski konkurują nie tylko w swoim gronie, ale także z podmiotami z innych krajów, których w segmencie MŚP jest ponad 6000. Ale wracają do naszego rodzimego podwórka – wydaje nam się, że 1200 firm to nadal nie jest górna granica dla tego rynku. Widzimy, że pojawiają się wciąż nowe podmioty, które mają ciekawy pomysł na kosmetyczny biznes i konkretne wyróżniki rynkowe. Póki tak będzie, póty nadal będzie przestrzeń dla nowych graczy nawet w sytuacji dużej konkurencji. 

Sytuacja ekonomiczno-finansowa producentów kosmetyków, pod względem rentowności jest lepsza niż średnio w przetwórstwie przemysłowym. Znaczący wpływ na przychody ma sprzedaż eksportowa. Jak wojna na Ukrainie i rosnące koszty produkcji wpłyną na Wasze wyniki za 2022 i przewidywania na 2023?

Nikt nie zna jeszcze dokładnych danych, ale prawie na pewno można powiedzieć, że wymiana eksportowa z krajami wschodnimi – Ukrainą, Białorusią, Rosją – bardzo zmalała. Na pewno ucierpiały też rynki, dla które wspomniane Państwa były tranzytowymi.

Mimo tego Europa była i pozostanie najpewniejszą i najbliższą destynacją eksportową. Jesteśmy częścią wspólnotowego rynku. Łączą nas regulacje prawne, a logistyka i transport są łatwiejsze.  Przedsiębiorcy widzą oczywiście hermetyczność rynku niemieckiego czy francuskiego, więc nie stoją z założonymi rękami i wypatrują nowych rynków zbytu. Ostatnie wydarzenia eksportowe na Bliskim i Dalekim Wschodzie pokazują, że są to niezwykle aktywne poszukiwania. Trzymamy kciuki, żeby kraje ASEANU, Półwyspu Arabskiego i in. Zrekompensowały firmom spadki we wschodniej Europie.

Ceny kosmetyków i wyrobów toaletowych rosną wolniej niż ceny dóbr i usług ogółem, przerzucenie przez producentów rosnących kosztów wytwarzania na ceny detaliczne może być w przyszłości coraz trudniejsze.

Polityka cenowa firm to delikatna sprawa. Oczywiście wpływa na nią makroekonomia, ale także polityka. Spodziewamy się, że z powodu gąszczu nowych regulacji środowiskowych i tak podwyżki cen produktów staną się nieuniknione. Opracowywanie nowych technologii produkcji opakowań, opłaty za wprowadzanie opakowań do obrotu wynikające z ROP itd. – to wpłynie na ostateczną cenę produktu. Ale jeśli traktujemy zieloną transformację serio, nie ma innej drogi. Konsumenci muszą przygotować się na to już teraz.

Pogarszające się nastroje konsumenckie w Polsce, a także w krajach, do których jest kierowany eksport polskich kosmetyków, najpewniej przełożą się w okresie najbliższego roku na koszyk zakupowy konsumentów poprzez spadek zainteresowania zakupami towarów, które nie są dobrami pierwszej potrzeby (np. kosmetyki premium). Jak chcecie pokonać ten problem?

Na to nie ma chyba jednej dobrej strategii. Firmy, w zależności od posiadanego portfolio, opracowują różne scenariusze działania. Być może będą spadki w segmencie kosmetyków premium, a może zadziała tzw. efekt szminki, który obserwowaliśmy już tyle razy? Trudno powiedzieć.

Wzrost dochodów gospodarstw domowych nie nadąża już za inflacją co powoduje wyhamowanie decyzji o kupnie w drogeriach i aptekach oraz poszukiwaniu tańszych produktów np. w dyskontach. Wasze przemyślenia?

Niecierpliwie, jak cały rynek, czekamy na dane za 2022 r. dotyczące tej kwestii. Rzeczywiście w okresach spowolnienia gospodarczego widać wzrosty w segmencie kosmetyków private label, sprzedawanych w dyskontach. Tak było m.in. w pandemicznym 2020 roku. Czy tym razem będzie podobnie? Sieci drogeryjne i apteczne odpowiadają bardzo mocną ofertą czasowych promocji, które przyciągają konsumentów aktywnie poszukujących najlepszych ofert. Szukanie promocji to nasz sport narodowy, a to może wpłynąć na ostateczny kształt zakupowej mapy kosmetyków.

Wstrzymanie wysyłki produktów do Rosji i Białorusi oraz problemy z transportem do Kazachstanu to konieczność przeorientowania działalności eksportowej, czyli szukanie odbiorców na innych rynkach. Rozwiązaniem może być dalszy rozwój e-commerce? Czy jest to rozwiązanie najlepsze dla marek niszowych, wytwarzanych poza wielkimi światowymi korporacjami?

Jest to na pewno rozwiązanie dobre, z którego korzysta z powodzeniem bardzo dużo firm. Są jednak takie rynki, np. azjatyckie, w których kluczem do komercyjnego sukcesu jest nawiązanie osobistej relacji z kontrahentami. Spotkania podczas targów, misji gospodarczych tworzą właśnie taką przestrzeń dialogu i często stanowią początek obiecujących współprac.

Jak oceniacie perspektywy krajowej branży w najbliższych latach? Wystarczy wysoka jakość polskich kosmetyków i konkurencyjne ceny, aby utrzymać pozycję polskich produktów na krajowym i unijnych rynkach, ale i pozyskiwać nowych odbiorców, w tym tych poza Europą?

Ostatnie lata nauczyły nas ostrożnego podejścia do prognoz. Więc ostrożnie, ale głośno, powiem, że jakość i cena będą oczywiście nadal wśród najważniejszych cech polskich kosmetyków. Niemniej ważne będą jednak wiarygodność marek i firm i ich gotowość do zielonej transformacji. Konsumenci potrzebują coraz większej transparentności i dbałości o środowisko także od producentów kosmetyków.

W czym widzicie największą trudność dla Waszej organizacji?

W tym roku największym wyzwaniem- poza organizacją jubileuszu 20-lecia Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego – była dla nas praca regulacyjna. Liczba procedowanych projektów czy już właściwych aktów prawnych jest obecnie 40 razy większa niż na początku istnienia naszej organizacji. Dokładamy wszelkich starań, by aktywnie tworzyć ład prawny, w którym firmy kosmetyczne będą się rozwijać. Z takim podejściem wejdziemy także w 2023 r., bo ono buduje naszą wiarygodność i wspiera markę „Kosmetyczni”. Dowiodły tego i frekwencja na jubileuszowej konferencji, i zaangażowanie firm członkowskich w pracę przy rewizji CPR, i wiele innych sytuacji.

Czego chcielibyście sobie życzyć w nadchodzącym roku?

Więcej spokoju i coraz większych pokładów energii do pracy. Ocenimy to za rok, ale dziś wydaje nam się, że słowem 2023 roku stanie się właśnie „pracowitość”. Wierzymy jednak, że jakość w tej codziennej pracy bardzo się opłaca.

 

Jak podsumowalibyście 2022 rok mając do dyspozycji kilka przymiotników?

Przymiotniki, którymi opisałabym rok 2022 są te, których używamy oddając nastrój utraty poczucia bezpieczeństwa, czy wręcz zagrożenia. Rok 2022 był nieprzewidywalny, zaskakujący, trudny i intensywny. To kolejny po pandemii rok ,który pokazał, że ”standard postępowania” nie istnieje, a część procedur staje się – ze względu na nadzwyczajną sytuację – bezużyteczna.

Z perspektywy biznesu 2022 to rok trudności w zakupie surowców, szalejącej inflacji, której skutkiem jest wzrost wszystkich kosztów prowadzenia biznesu, słabnącej złotówki. Liczne firmy odnotowały także spadek przychodów ze względu na wstrzymanie sprzedaży na Ukrainę czy do Rosji.

Ale jest też inna perspektywa, o której nie powinniśmy zapominać: perspektywa napaści Rosji na Ukrainę. Tu chciałabym bardzo podziękować wszystkim firmom kosmetycznym i detergentowym, które odpowiedziały na apel, który Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego wystosowało w pierwszych dniach wojny: skala pomocy, która z działających w naszych branżach firm zupełnie przerosła nasze oczekiwania.  Bardzo Państwu dziękuję!

W branży kosmetycznej w Polsce działa kilkuset producentów (w bazie REGON w klasie PKD 20.42 – produkcja wyrobów kosmetycznych i toaletowych zarejestrowanych jest ponad 1200 podmiotów), przy czym 90% z nich to mikrofirmy. Co poradzicie im na tak konkurencyjnym rynku?

Małe firmy, to sól polskiej gospodarki. To biznesy, które mają różną historię, ale podobne źródło sukcesu: chęć stworzenia własnej marki. Za tym pragnieniem w przypadku każdej firmy, która przetrwała trudny etap pierwszych miesięcy działalności, stoi ciężka praca, gruntowna wiedza i ogromna innowacyjność. Cieszy mnie, że te firmy bardzo szybko planują ekspansję międzynarodową, a ich zespoły sprzedażowe spotkać można na wydarzeniach targowych w najbardziej odległych zakątkach świata. Dla nas – Polskiego Stowarzyszenia Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego – najlepszym barometrem nastrojów jest później liczba wystawionych certyfikatów wolnej sprzedaży (FSC), których wymaga wiele rynków poza UE. Wystawiamy je dla coraz większej liczby firm. To oznacza, że strategiczne decyzje tych często niewielkich firm owocują realnymi kontraktami sprzedażowymi.

Poproszona o radę, muszę odwołać się do obszaru, w którym Polskie Stowarzyszenie Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego wspiera rozwój firm kosmetycznych i detergentowych, to jest do obszaru legislacji europejskiej i polskiej i nowych obowiązków powstających na jej gruncie dla firm wprowadzających produkty do obrotu. Początek roku 2023 będzie czasem szczególnym, ponieważ nasze branże czeka szereg projektów bardzo ważnych zmian legislacyjnych, do których każde przedsiębiorstwo będzie musiało szybko dostosować się. Green Deal, czyli Zielony Ład, wpłynie na biznes każdej firmy kosmetycznej i detergentowej i z pewnością będą wiązały się z nimi dodatkowe koszty. Tu rada jest jedna: dołączcie do Stowarzyszenia – razem łatwiej będzie monitorować proces powstawania zmian, a także wdrożyć je w firmach.

Czego chcielibyście sobie życzyć w nadchodzącym roku? 

Wobec trwającej wojny na Ukrainie,  trudno składać sobie życzenia inne niż pokój, odbudowa zniszczonej Ukrainy i powrót do normalności dla wszystkich rodzin dotkniętych wojną. To moje największe marzenie. Naszym branżom życzę także powrotu do stabilnych warunków prowadzenia biznesu, które pozwolą właścicielom i zespołom firm z branży kosmetycznej i detergentowej osiągać sukcesy, skupić na działalności badawczo – rozwojowej i wdrożeniach kolejnych produktów, na które zawsze z dużym entuzjazmem czekają użytkownicy.

Udostępnij materiał w

Zobacz aktualne wydanie

Nowości kosmetyczne

Czytaj inne

Partner serwisu

Partner serwisu
Partner
serwisu

Współpracujemy z

  •  http://swiat-przemyslu-farmaceutycznego.pl/
  •  http://swiat-przemyslu-kosmetycznego.pl/
  •  http://www.kosmetyczni.pl/
  •  https://wsiiz.pl/
  •  http://www.kosmetyki-detergenty.pl/