Palma oleista to jedna z najwydajniejszych roślin na świecie – jaki jest jej wpływ na klimat, przyrodę i aspekt społeczny? Certyfikacja łańcucha dostaw w przemyśle kosmetycznym

Kategoria: Surowce kosmetyczne
12 min. czytania

Niestety swoją niezwykłą popularność zyskała dzięki wielu kontrowersjom, które pojawiły się w kontekście jej uprawy. Z jednej strony jest ona niezastąpionym źródłem podstawowego surowca przemysłu spożywczego, kosmetycznego, a także paszowego i paliwowego, czyli oleju palmowego, którego uprawa, jak i przetwarzanie napędza gospodarkę wielu krajów. Z drugiej strony – niekontrolowana uprawa olejowca doprowadza do wylesiania lasów deszczowych, które są najbogatsze pod względem różnorodności biologicznej na świecie. Jest on przez to postrzegany jako zagrożenie dla naturalnej bioróżnorodności i klimatu naszej planety. Od 2006 r. olej palmowy zajmuje pierwsze miejsce na liście najczęściej produkowanych olejów, spychając na drugą pozycję dotychczasowego lidera, czyli olej sojowy. Palma oleista to nie tylko najpopularniejsza, ale również jedna z najwydajniejszych roślin na świecie, a zatem jaki jest jej wpływ na klimat, przyrodę i aspekt społeczny? Co będzie dalej w związku z przewidywaniami FAO (Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa), która przewiduje, że do 2050 r. potroi się popyt na olej palmowy!?

Olejowiec gwinejski to ładna, wyniosła roślina o regularnej koronie. Dziko rosnąca palma oleista jest drzewem osiągającym 20-30 m, zaś w uprawie rzadko przekracza 10-15 m. Ma prosty, pojedynczy pień o średnicy ok. 25 cm, ale można spotkać okazy, które osiągnęły średnicę nawet do 75 cm. Wbrew pozorom palma ta nie ma gałęzi, ale wielkie, ciemnozielone, pierzaste liście, które wyrastają z wierzchołka pnia – jest ich ok. 40-60, każdy ma długość 4-8 m. Dziko rosnące palmy kwitną i owocują dopiero w 10-20 roku życia, zaś te uprawne już po ok. 3 latach od wysiewu, a pełną zdolność owocowania uzyskuje w wieku ok. 18 lat. Żywotność tej rośliny wynosi ok. 100 lat. Owoce palmy olejowej to pestkowce o czerwono-żółtej barwie, które wielkością przypominają niedużą śliwkę. Zebrane są w duże grona ważące 5-30 kg, które zawierają nawet kilka tysięcy owoców, a każdy owoc składa się z błyszczącej, oleistej warstwy zewnętrznej, zwanej miąższem, oraz ukrytej w jej wnętrzu pestki. W uprawie jest to stosunkowo wymagająca roślina, potrzebuje żyznej, wilgotnej gleby o kwaśnym odczynie i dużo słońca. Najlepiej rośnie w wilgotnym lub bardzo mokrym klimacie tropikalnym do wysokości 1,3 tys. m, jednak jego uprawa komercyjna jest ograniczona do obszarów poniżej 700 m, a niekiedy poniżej 300 m. Plantacje najczęściej są zakładane na obszarach, gdzie roczne temperatury w ciągu dnia mieszczą się w zakresie 20-35°C, aczkolwiek drzewo to może tolerować niższe temperatury, nawet 12-38°C. Optymalnie każdego miesiąca w roku powinno spaść co najmniej 150 mm deszczu, najlepiej w nocy . Ze względu na liczne uwarunkowania glebowe i klimatyczne, to właśnie m.in. Sumatra, Borneo i inne wyspy są centrum światowej uprawy tej rośliny. Aż 85% światowej produkcji oleju palmowego odbywa się właśnie w Indonezji i Malezji, pozostała część to plantacje, które zajmują tereny w Ameryce Centralnej i Południowej. Ta wymagająca roślina, jest jedną z najwydajniejszych roślin na świecie i to właśnie ta zaleta przekłada się na sukces oleju palmowego jako surowca przemysłowego. Z każdego hektara upraw rocznie zbiera się ok. 15-20 ton owoców, które z kolei przetwarzane są na ok. 3,69 tony oleju z miąższu oraz oleju z pestek, a pozostałości z procesu przetwórstwa wykorzystywane są jako wysokowartościowa pasza dla zwierząt. Dla porównania z hektara ziemi uprawnej można uzyskać: 0,5 tony oleju sojowego, 0,77 tony oleju kokosowego, 0,86 tony oleju słonecznikowego, 1,33 tony rzepakowego . Produkcja oleju palmowego jest o wiele tańsza od innych olejów, a co za tym idzie cena samego surowca jest konkurencyjna w stosunku do innych tłuszczów. Dodatkowo z owoców tej palmy uzyskujemy dwa oleje: olej z miąższu i olej z pestek. Oba oleje chociaż pochodzą z tego samego drzewa, różnią się właściwościami fizykochemicznymi.

Pod względem składu chemicznego, jest to olej o najbardziej zróżnicowanym składzie kwasów tłuszczowych. Olej z miąższu zawiera aż 42% kwasu palmitynowego oraz ok. 41% kwasu stearynowego, zaś olej z pestki zawiera 51% kwasu laurynowego. Dzięki tak dużej zawartości trzech najbardziej potrzebnych kwasów tłuszczowych jest to roślina bardzo uniwersalna, gdyż możemy z niej pozyskać docelowo różne surowce. Dla porównania olej z oliwek zawiera ok. 80% kwasu stearynowego i 10% palmitynowego. Obserwując tonaż uzyskanego surowca oraz jego skład, można wysnuć wnioski, że każda próba wymiany oleju palmowego, występującego m.in. w produktach kosmetycznych i detergentach, na inny alternatywny olej, taki jak kokosowy czy rzepakowy, pociągnie za sobą jeszcze większą degradację środowiska ze względu na potrzebę zwiększenia obszarów ziem uprawnych. Zamiana nie rozwiąże problemów, a jedynie przesunie je w inne regiony świata, a następnie wygeneruje wzrost emisji gazów cieplarnianych i stworzy zagrożenie w kolejnych rejonach dla będących pod ochroną zwierząt i roślin.

W przemyśle kosmetycznym stosuje się nie tylko surowy olej palmowy, ale również wiele jego pochodnych, a więc surowców pozyskiwanych podczas obróbki oleju w procesach chemicznych.

Do grona tych substancji należą m.in.: mirystyniany, palmityniany, stearyniany. Biorąc pod uwagę zapotrzebowanie (w 2018 r. światowa produkcja to ok. 73 mln ton tego surowca), należy zerknąć na areał produkcyjny tej rośliny. Obecnie palmę olejową uprawia się na zaledwie 6,6% ziemi uprawnej zagospodarowanej na całym świecie przez surowce oleiste, ale dzięki najwyższej wydajności odpowiada ona za 38% wszystkich wyprodukowanych olejów i tłuszczów roślinnych. Współcześnie ponad 50% wszystkich produktów na sklepowych półkach zawiera olej palmowy. Są to produkty spożywcze, takie jak masła, kremy do smarowania pieczywa, płatki, herbatniki, i kosmetyczne – od mydeł po balsamy do ciała, kosmetyki kolorowe, m.in. pomadki . Olej palmowy wykorzystuje się również do wyrabiania świec, substancji powierzchniowo czynnych, a także produkcji biopaliwa i pasz. Jego wykorzystanie w przemyśle jako stosunkowo taniego surowca przekłada się na dalsze bodźce ekonomiczne, a zatem wiele dóbr mogłoby podrożeć, gdyby zabrakło oleju palmowego do produkcji. Mogliśmy zaobserwować to już na początku 2022 r., kiedy to znacznie spadła dostępność tego surowca. Pandemia koronawirusa, a co za tym idzie zamknięcie granic i utrudnienia w przemieszczaniu ludności z zagranicy spowodowały, że drugi największy producent, jakim jest Malezja, miał problem z dostateczną ilością pracowników. Brak surowca skutkował poważnymi zachwianiami w łańcuchu dostaw wielu surowców kosmetycznych i znacznym wzrostem cen. Niestety sytuacja się nie poprawia. Obecnie na światowym rynku zaczyna brakować oleju spożywczego, gdyż w wyniku rosyjskiej inwazji załamał się eksport nasion słonecznika z Ukrainy. Szukając zamiennika, przemysł zwrócił się w stronę oleju palmowego. Spowodowało to wzrost zapotrzebowania na olej palmowy jako potencjalnego zamiennika, a co za tym idzie wzrost cen. Dlatego rząd Indonezji zdecydował o zakazie eksportu oleju palmowego, aby opanować wzrost cen na rynku lokalnym. Należy zwrócić uwagę, że wartość eksportu tego surowca z Indonezji w 2021 r. wyniosła ok. 30 mld dol. Decyzja ta weszła w życie 28 kwietnia i już spowodowała gwałtowny wzrost cen alternatywnych jadalnych olejów roślinnych. Na początku maja ceny m.in. oleju sojowego i rzepakowego były najwyższe w historii.

Jeśli zakaz eksportu zostanie utrzymany, możemy w niedalekiej przyszłości borykać się z ponownymi problemami z dostępnością wielu podstawowych surowców do produkcji kosmetyków. Podsumowując, możemy stwierdzić, że olejowiec gwinejski jest poważnym źródłem utrzymania dla wielu regionów, krajów i lokalnych społeczności, a w samej Indonezji żywi on ponad 1,5 mln farmerów, co stanowi ważny element krajowej gospodarki. W Malezji i Indonezji w sumie 4,5 mln ludzi utrzymuje się z produkcji oleju palmowego. Z punktu widzenia tamtejszego społeczeństwa praca na plantacjach to niekiedy jedyne źródło dochodu. Dlatego niezmiernie ważne jest, aby warunki pracy i zasady funkcjonowania farm były jasne, przejrzyste i zapewniały pracownikom godziwe warunki pracy .

Do niedawna istniały jedynie niecertyfikowanie, czyli niekontrolowane plantacje, które zakładane były zazwyczaj na obszarach wyciętych dżungli i wypalonych torfowisk. Powodowało to nie tylko zmiany klimatyczne, olbrzymią emisję CO2 z procesów wypalana m.in. torfu, ale również zmniejszenie zasobów wodnych. Substancje chemiczne stosowane na niecertyfikowanych plantacjach zanieczyszczały wodę, glebę i środowisko. Tak duża ekspansja plantacji doprowadziła do utraty olbrzymich powierzchni lasów niezwykle cennych biologicznie, a co za tym idzie do bezpośredniego zagrożenia dla wielu gatunków, takich jak orangutan, słoń sumatrzański, pantera mglista, słoń indyjski czy tygrys sumatrzański, ale również wielu owadów i mniejszych zwierząt. W wyniku zanieczyszczeń lokalne społeczności traciły i tracą dostęp do czystej wody pitnej, a kurczące się zasoby ryb w rzekach powodowały coraz większe problemy z pozyskiwaniem pożywienia. Dlatego, aby ograniczyć ten olbrzymi negatywny wpływ przemysłu olejowego nie tylko na środowisko, ale również na ludność tubylczą, założono w 2004 r. organizację RSPO (Roundtable on Sustainable Palm Oil). Jest to globalna, wielostronna inicjatywa dotycząca zrównoważonego oleju palmowego. Członkowie RSPO i uczestnicy organizacji wywodzą się z wielu środowisk, w tym m.in. z plantacji, przetwórców i handlowców, producentów towarów konsumpcyjnych i sprzedawców oleju palmowego, instytucji finansowych, organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną środowiska i organizacji społecznych zarówno z krajów produkujących, jak i wykorzystujących olej palmowy. Wizją RSPO jest przekształcenie rynków tak, aby stosowanie zrównoważonego oleju palmowego stało się normą. Jest to m.in. wykorzystanie ziem, na których wcześniej były już plantacje, lub gruntów niezalesionych.

Zakładanie plantacji na jasnych, klarownych zasadach z zapleczem finansowym i poszanowaniem pracownika, odpowiedzialnych za środowisko, ale też opierających się na odpowiedzialności społecznej i etycznej. Organizacja przygotowała dokumenty techniczne, który opisują m.in. zasady certyfikacji każdego ogniwa w łańcuchu dostaw – od plantacji po producentów wyrobów końcowych. Pierwszy P&C dotyczy plantatorów i producentów. Producenci kosmetyków podlegają pod certyfikację SCCS, a po otrzymaniu członkostwa w RSPO mogą opierać swoją działalność na czterech modelach łańcucha dostaw. Najniższy model, który nie podlega certyfikacji, tj. Book and Claim, pozwala certyfikowanym przez RSPO kruszarniom, tłoczniom, niezależnym plantatorom oraz grupom niezależnych drobnych producentów sprzedawać kredyty RSPO podmiotom działającym na końcu łańcucha dostaw przy jednoczesnej sprzedaży produktów z palmy olejowej jako niecertyfikowanych/ konwencjonalnych. Kupujący kredyty to członkowie RSPO, którzy chcą wypełnić swoje zobowiązania dotyczące zrównoważenia produkcji. Mogą oni nabywać kredyty RSPO w celu wyrównania ilości konwencjonalnych produktów z palmy olejowej stosowanych w ich produktach. Kredyty RSPO mogą być kupowane m.in. przez producentów kosmetyków. Choć stosując ten model łańcucha dostaw, nie stosujemy oleju certyfikowanego, świadczy to o zaangażowaniu przedsiębiorstwa w pozyskiwanie oraz dostarczanie oleju palmowego z odpowiedzialnych źródeł i jest pierwszym krokiem w kierunku zrównoważonego oleju palmowego. Jest to jednocześnie najprostszy sposób zaangażowania przedsiębiorstwa w zrównoważoną gospodarkę surowcami. Kolejne poziomy wymagają certyfikacji, a więc przygotowania zarówno procedur, jak i sposobów rozliczeń zakupów surowców, sprzedaży produktów oraz ostatecznie audytu certyfikującego.

Certyfikat otrzymywany jest na pięć lat, a raz w roku odbywa się audyt nadzoru, który weryfikuje poprawną kontrolę łańcucha dostaw i gospodarkę olejem palmowym. Na początku drogi należy zacząć od weryfikacji dostępnych certyfikowanych surowców oraz analizy ich składu pod względem zawartości oleju z miąższu i oleju z pestek, gdyż należy rozdzielić te dwa typy składników. Organizacja może przyjąć model kontroli swojego dostawcy lub przejść na niższy model. Deklasyfikacja może być dokonana według następującego schematu: Identity Preserved > Segregated > Mass Balance. Nie można stosować wyższego modelu niż dostępne w zakładzie surowce.

Najniższym możliwym do certyfikacji modelem jest bilans masy (Mass Balance/MB), czyli administracyjne monitorowanie handlu produktami z certyfikatem RSPO na każdym etapie łańcucha dostaw. W modelu tym dozwolone jest mieszanie produktów z oleju palmowego z certyfikatem z produktami niecertyfikowanymi na każdym etapie łańcucha dostaw, pod warunkiem że ilości są kontrolowane.

Niewątpliwym ułatwienie jest tutaj brak konieczności osobnego przechowywania produktów RSPO, oddzielnego transportu lub kontrolowania procesów produkcyjnych. Model ten dopuszcza system rozliczenia ciągłego lub stałych okresów rozliczeniowych nie dłuższych jednak niż trzy miesiące. Oczekuje się, że ten model zachęci przemysł do stopniowego wprowadzania segregowanej sprzedaży, a tym samym zwiększy poziom zrównoważonego oleju palmowego. Kolejnym modelem jest segregacja (Segregated/SG), która zapewnia, że certyfikowany RSPO produkt z palmy olejowej dostarczany do użytkownika końcowego pochodzi z tłoczni certyfikowanej.

Pozwala to na mieszanie wyłącznie certyfikowanych produktów z palmy olejowej pochodzących z różnych rafinerii/tłoczni. Dodatkowo certyfikowane produkty z palmy olejowej muszą być przechowywane oddzielnie od produktów niecertyfikowanych na każdym etapie produkcji, przetwarzania, rafinacji i wytwarzania w całym łańcuchu dostaw. Ostatnim najtrudniejszym modelem jest zachowanie tożsamości (Identity Preserved/IP), gdzie produkt IP jest jednoznacznie identyfikowalny z konkretną certyfikowaną tłocznią i plantacją. Taki produkt jest trzymany oddzielnie od wszystkich innych źródeł z palmy olejowej. Jest to najwyższy model kontroli łańcucha dostaw, który miejmy nadzieję kiedyś uda się osiągnąć na światowych rynkach w 100%. Obecnie jedynie 19,5% surowca palmowego to surowiec certyfikowany i to we wszystkich modelach łącznie.

Warto zaznaczyć, że certyfikacja RSPO i wymogi standardu dotykają wielu aspektów działalności firmy. Zaczynając swoja przygodę z certyfikowanym olejem palmowym, przedsiębiorstwo zobligowane jest do wyznaczenia tzw. pełnomocnika. Jest to osoba w pełni odpowiedzialna i posiadająca uprawnienia do wdrożenia odpowiednich wymogów i zachowania z nimi zgodności. Taka osoba musi być w stanie zademonstrować wiedzę na temat procedur wdrożenia niniejszego standardu, a więc m.in. odbywać szkolenia zewnętrzne. Kolejnym wymogiem jest posiadanie pisemnej procedury prowadzenia corocznych audytów wewnętrznych z uwzględnieniem audyt RSPO, a wszelkie niezgodności stwierdzone w ramach audytu wewnętrznego muszą mieć zalecenie działań korygujących. Wyniki audytów wewnętrznych i wszelkich działań korygujących niezgodności podlegają przeglądowi zarządu co najmniej raz w roku, a więc należy uwzględnić również system RSPO w corocznym planie przeglądu zarządzania. Dodatkowo przedsiębiorstwo musi posiadać zdefiniowany plan szkoleń ze standardu RSPO, który będzie podlegał przeglądowi na bieżąco i będzie uzupełniany o zapisy ze szkoleń.

Organizacja musi zapewnić szkolenia kluczowemu personelowi, odpowiedzialnemu za stosowanie wymogów kontroli łańcucha pochodzenia RSPO, w zakresie adekwatnym do wykonywanych obowiązków. Niezmiernie ważnym punktem w przygodzie z RSPO jest również weryfikacja dostawców i producentów, która zgodnie z najnowszym standardem z 2020 r. musi być wykonywana raz w miesiącu. Należy weryfikować na oficjalnej stronie www.rspo.org, czy zarówno dostawcy, jak i producenci są członkami RSPO, a następnie jaką rolę w łańcuchu dostaw pełnią i jakie mają obowiązki.

Uczestnicy łańcucha dostaw, którzy nabywają prawną własność, przechowują i sprzedają produkty, ale nie rozpakowują, nie przepakowują tych produktów ani nie etykietują na żadnym etapie, czyli m.in. handlowcy i dystrybutorzy, mogą sprzedawać certyfikowane produkty na podstawie licencji dystrybutorskiej, która wydawana jest po złożeniu wniosku, bez konieczności audytu na miejscu.

Oznacza to, że dystrybutorzy spełniający powyższe wymogi nie podlegają certyfikacji. Przy sprzedaży licencjonowany handlowiec lub dystrybutor podaje numer certyfikacyjny producenta i zastosowany model kontroli pochodzenia produktu. Natomiast dystrybutorzy, którzy usuwają lub zmieniają pierwotne opakowanie produktu, uznawani są za przetwórców i oni tak jak producenci, czyli każdy, kto przetwarza, miesza, rozlewa, etykietuje, muszą podlegać certyfikacji.

Zarówno ważność licencji, jak i certyfikatów należy weryfikować co miesiąc i posiadać zapisy z tej czynności. Certyfikaty i licencje są ogólnie dostępnie na stronie internetowej RSPO (www.rspo.org). Nie potwierdzają one, że dana jednostka sprzedaje wyłącznie certyfikowane produkty pochodzące od palmy olejowej, ale jedynie świadczą, że ta jednostka ma uprawnienia do prowadzenia takiej sprzedaży. Potwierdzeniem zakupu i sprzedaży certyfikowanych produktów są odpowiednie dokumenty sprzedażowe i zakupowe.

To umieszczenie na pojedynczym dokumencie (np. fakturze) lub na wszystkich dokumentach, odpowiednio sprzedażowych lub zakupowych, danych, takich jak numer certyfikatu RSPO oraz model łańcucha dostaw i ilość danego towaru, potwierdza, że jest to surowiec/produkt z certyfikatem RSPO. Zdarzają się przypadki, że dystrybutor bez odpowiedniej licencji RSPO sprzedaje produkt, który posiada dokumenty opatrzone numerem RSPO – takie zakupy ze względu na brak uprawnień dystrybutorskich nie mogą być klasyfikowane jako certyfikowane. Producenci, którzy chcą stosować logo RSPO na etykietach swoich produktów, muszą ubiegać się o tzw. licencję na stosowanie logo. Po jej otrzymaniu można oznakowywać certyfikowane produkty zgodnie z odpowiednimi wymaganiami, tzw. palemką wraz z numerem licencji. Wymagania te są zebrane w przewodniku odnośnie do zasad informowania i stosowania oznaczeń w systemie certyfikacji RSPO.

Olej palmowy to cenny surowiec stosowany praktycznie we wszystkich gałęziach przemysłu. Uprawa palmy odbywa się w stosunkowo niewielu miejscach na świecie, co powoduje, że problem w jednym miejscu produkcji to problem globalny. Przemysł kosmetyczny wykorzystuje wiele surowców produkowanych z oleju palmowego, tzw. pochodnych, dlatego niezmiernie ważny jest udział naszej gałęzi przemysłu w zrównoważonej gospodarce tymże surowcem. Do niedawna twierdzono, że certyfikacji poddają się tylko plantacje, tłocznie lub rafinerie, co oczywiście nie jest prawdą.

Każda osobowość prawna może zostać członkiem RSPO, a więc może dołożyć cegiełkę do pomocy społeczeństwu i klimatowi m.in. w Malezji i Indonezji. Z każdym rokiem wzrasta liczba certyfikowanych surowców, coraz więcej dystrybutorów posiada licencje dystrybutorskie RSPO, dzięki czemu również my jako przemysł kosmetyczny możemy dołączyć do rodzimy RSPO. Możemy kupować certyfikowane surowce i sprzedawać certyfikowane produkty, a tym samym uczestniczyć w poprawie warunków pracy ludności pracującej na plantacjach olejowca oraz ograniczyć niekontrolowaną wycinkę lasów pierwotnych i śmierć niewinnych zwierząt. Chociaż pozornie argumenty etyczne i ekologiczne wskazują, że należałoby zrezygnować z uprawy palmy olejowej i produkcji oleju palmowego, zwłaszcza konwencjonalnego, to w praktyce okazuje się to praktycznie niemożliwe. Rozpowszechnienie tego tłuszczu w przemyśle oraz wydajność olejowca gwinejskiego sprawiają, że bardzo trudno jest go zastąpić bardziej ekologicznym zamiennikiem. A obecna sytuacja na świecie wskazuje, że radykalne posunięcia nigdy nie są dobrym rozwiązaniem. Jedynym wyjściem z tej trudnej sytuacji jest stosowanie oleju palmowego wyłącznie ze zrównoważonych upraw, a więc certyfikowanych RSPO (Roundtable for Sustainable Palm Oil). Dołóżmy swoja cegiełkę do lepszej przyszłości świata – certyfikujemy, nie bojkotujmy.

 

 

 

Artykuł został opublikowany w kwartalniku "Świat Przemysłu Kosmetycznego" 2/2022