Naruszenia praw własności intelektualnej w łańcuchu dostaw w sektorze kosmetycznym z perspektywy producenta

Kategoria: Artykuł Rynek kosmetyczny
6 min. czytania

Polski sektor kosmetyczny rośnie w siłę, według raportu „Kosmetyczna Polska. Raport o stanie branży kosmetycznej 2025”[1] jest dziś jednym z najbardziej innowacyjnych i dynamicznych elementów krajowej gospodarki. W ostatnich latach branża znacząco zwiększyła również skalę swojej działalności międzynarodowej – polskie produkty obecne są już na dziesiątkach rynków zagranicznych. Z drugiej strony, producenci korzystają z komponentów, technologii i surowców z całego świata. Tak złożone otoczenie wymusza profesjonalne podejście do zarządzania prawami własności intelektualnej (IP), szczególnie w kontekście globalnych różnic regulacyjnych, zróżnicowanych standardów ochrony, ale również terytorialności praw IP.

Postępująca technologia, intensywne inwestycje w badania i rozwój, rosnąca automatyzacja procesów oraz rozbudowane łańcuchy dostaw sprawiają, że producenci kosmetyków funkcjonują w środowisku pełnym szans, ale również ryzyka. Jednym z kluczowych obszarów, które wymagają szczególnej uwagi, jest własność intelektualna. Wieloetapowość procesów biznesowych sprawia, że producenci coraz częściej stają przed wyzwaniami związanymi z ochroną własności intelektualnej i minimalizacją ryzyka naruszeń (często nieumyślnych, wynikających ze złożoności łańcuchów dostaw czy presji rynkowej). Należy pamiętać, iż niebezpieczeństwo naruszeń praw nie dotyczy wyłącznie bezpośrednich wytwórców, ale również producentów kosmetyków jako podmiotów odpowiedzialnych za produkt wprowadzany na rynek. Naruszenie może powstać zarówno na etapie badań i rozwoju, jak i przy współpracy z dostawcami, podczas tworzenia opakowań czy w ramach marketingu produktu. W praktyce to właśnie końcowy producent staje się adresatem roszczeń, nawet jeżeli naruszenie powstało na etapie wytworzenia komponentu, receptury, opakowania czy materiałów marketingowych dostarczonych przez podwykonawcę. Ma on naturalnie prawo dochodzić roszczeń regresowych od dostawcy, który naruszył prawo, jednakże wymaga to podjęcia odpowiednich działań, poświęcenia czasu i przeznaczenia odpowiednich środków na dochodzenie swoich praw. Niestety reputacja producenta zazwyczaj cierpi.

Kumulatywna ochrona produktu prawami własności intelektualnej

Naruszenia praw z patentów, wzorów przemysłowych, znaków towarowych czy praw autorskich zazwyczaj prowadzą do wieloletnich sporów sądowych oraz poważnych konsekwencji biznesowych, poczynając od zajęcia stanów magazynowych, przez zabezpieczenie produktów na granicy, po m.in. wycofanie z rynku, zakaz oferowania i wprowadzania do obrotu danego towaru oraz utratę reputacji.

W związku z tym świadome zarządzanie ryzykiem IP w łańcuchu dostaw jest dziś jednym z kluczowych obowiązków przedsiębiorców z branży kosmetycznej, zarówno dużych marek, jak i mniejszych producentów tworzących produkty na zlecenie.

Naruszenia praw z patentów

Jednym z najczęstszych obszarów potencjalnych naruszeń w branży kosmetycznej są patenty. Wielu producentów nie zdaje sobie sprawy, że nawet najprostsze zmiany w formule mogą kolidować z patentami konkurencji. Producenci też często korzystają z gotowych surowców, składników pochodzących z globalnych rynków, dostarczanych przez wyspecjalizowanych dostawców. Problem pojawia się, gdy komponent chroniony jest patentem, a podwykonawca nie posiada licencji lub przekracza jej zakres. Dochodzi tu też kwestia terytorialności praw, dany składnik może nie być chroniony patentem w miejscu wytwarzania, ale jego zastosowanie na terytorium UE może być zmonopolizowane. W rezultacie trzeba zmierzyć z takimi konsekwencjami jak  roszczenia, wycofanie partii z rynku, zmiana receptury, koszty, opóźnienia, a nawet spór sądowy. Producent końcowy może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za wprowadzanie na rynek produktu naruszającego cudzy patent.

Tym konsekwencjom mogą zapobiec m.in. regularne badania Freedom to operate (FTO), które mają na celu sprawdzenie czy wprowadzenie na rynek produktu lub technologii nie naruszy praw wyłącznych (patentów) innych podmiotów.

Znaki towarowe – branding w otoczeniu wysokiej konkurencyjności

Branding w sektorze kosmetycznym ma ogromne znaczenie, a błędy, m.in. w doborze nazwy produktu czy sloganów marketingowych mogą prowadzić do sporów prawnych. Szczególnie ważne przed wyborem nazwy dla produktu czy też hasła reklamowego jest przeprowadzenie badania baz rejestrowych poszczególnych urzędów ds. własności intelektualnej, które zminimalizuje ryzyko kolizji naszego oznaczenia z wcześniej zarejestrowanym znakiem. Nieuprawnione wykorzystanie oznaczenia przez podwykonawcę (np. na opakowaniu lub grafice marketingowej) skutkuje również odpowiedzialnością producenta.

Wiele marek intensywnie inwestuje w ekspansję międzynarodową, w takiej sytuacji konieczne staje się prowadzenie badań kolizyjności praw w wielu państwach, nie tylko w Polsce. Stosowanie nazw zbyt podobnych do istniejących marek może skutkować koniecznością wycofania produktów z rynku, a nawet roszczeniami odszkodowawczymi.

Równie ważna jest odpowiednia ochrona swojego brandu na poszczególnych terytoriach, często wyprzedzająca wprowadzenie produktu na danym rynku, tak aby uniknąć późniejszych komplikacji. Istotne jest reagowanie na wnioski o rejestrację znaków podobnych na obszarach strategicznie istotnych dla danego producenta.

Opakowania i design – ochrona wielowymiarowa

Opakowania w branży kosmetycznej są często tak samo ważne jak sam skład produktu. Rozpoznawalny flakon, charakterystyczny kształt słoiczka czy innowacyjny aplikator mogą być chronione np. jako wzory przemysłowe lub znaki towarowe przestrzenne.

Naruszenia w tym zakresie często pojawiają się, gdy producent opiera się na projektach zewnętrznych studiów graficznych lub korzysta się z katalogowych rozwiązań dostawców opakowań, które nie gwarantują wystarczającej oryginalności projektu, a tym samym mogą naruszać prawa innych podmiotów, w tym autorskie prawa majątkowe. Jeśli podwykonawca korzysta z licencji niewłaściwej lub wątpliwej jakości (np. pobiera grafiki ze „stocków” bez odpowiednich licencji), odpowiadać będzie producent, ponieważ to jego produkt trafia do obrotu.

Analiza stanu prawnego wykorzystywanych designów oraz odpowiednie postanowienia podpisywanych umów mogą w znaczny sposób obniżyć ryzyko pojawienia się roszczeń. Natomiast rejestracja własnych wzorów przemysłowych, po uprzednio przeprowadzonym badaniu baz rejestrowych, pozwala zabezpieczyć swoje prawa przed nieuczciwym kopiowaniem.

Nadużycia w kontekście tzw. dupes

Rosnący trend „dupes”, czyli tworzenia produktów inspirowanych bestsellerami rynkowymi, powoduje zwiększone ryzyko imitacji m.in. opakowań, szaty graficznej, czy też nazw. Nawet jeśli sam producent nie zamierzał kopiować cudzego produktu, materiał dostarczony przez dostawcę lub agencję może nieświadomie prowadzić do ryzyka wprowadzenia w błąd konsumenta lub naruszenia renomy znaku towarowego. W wielu krajach (również w Unii Europejskiej) naruszenie może zostać przypisane producentowi końcowemu.

 Marketing i komunikacja – obszar nieoczywistych naruszeń

Własność intelektualna to nie tylko patenty, wzory przemysłowe i znaki towarowe. W branży kosmetycznej istotną rolę odgrywają również regulacje dotyczące reklamy i deklaracji marketingowych.

Ryzyka obejmują, m.in. używanie określeń sugerujących działanie medyczne, wykorzystywanie zdjęć lub grafik bez licencji, prezentowanie wyników badań, do których producent nie ma praw.
Wprowadzenie procedur compliance marketingowego oraz współpraca między działem prawnym, R&D i marketingiem już na etapie tworzenia komunikacji pozwala zminimalizować ryzyko wystąpienia problemów w przyszłości.

Know-how i tajemnica przedsiębiorstwa – niewidzialny fundament ochrony

Nowoczesne przedsiębiorstwa kosmetyczne w dużej mierze opierają swój sukces na know-how. Raport „Kosmetyczna Polska” podkreśla, że inwestycja w technologię i R&D jest jednym z wyróżników polskiej branży na tle Europy, co oznacza, że wyciek informacji może mieć poważne skutki biznesowe. W procesie tworzenia produktu producenci często dzielą się wiedzą technologiczną z partnerami biznesowymi. Brak odpowiednich umów może prowadzić do wycieku know-how i utraty przewagi konkurencyjnej. Dlatego tak istotne jest podpisywanie non-disclosure agreements (NDA), które zawierają postanowienia minimalizujące ryzyko ujawnienia kluczowych informacji.

Rosnąca rola sporów i egzekwowania praw w branży kosmetycznej

Wzrost inwestycji w badania i rozwój sprawia, że firmy coraz częściej egzekwują swoje prawa IP. Dotyczy to zarówno dużych międzynarodowych koncernów, jak i dynamicznie rozwijających się marek lokalnych.

W praktyce obserwuje się rosnącą liczbę: sprzeciwów wobec zgłoszeń znaków towarowych, sporów o naruszenie, działań przeciwko podróbkom i produktom „look-like”.

Producenci powinni uwzględniać ten trend, planując strategie wprowadzania produktów na rynek i korzystać z narzędzi, które pozwalają na zminimalizowanie ryzyka zaistnienia sporu.

Trendy regulacyjne i rynkowe zwiększające odpowiedzialność producentów

W ostatnich latach obserwujemy wyraźny kierunek zaostrzania obowiązków producentów kosmetyków w związku z łańcuchem dostaw. Dotyczy to m.in.: coraz bardziej surowych wymogów dokumentacyjnych, zwłaszcza przy claimach typu „naturalny”, „bio”, „vegano friendly”; rozszerzonej odpowiedzialności producentów, szczególnie w kontekście europejskich regulacji dotyczących zrównoważonego łańcucha dostaw; presji rynkowej na transparentność, która wymusza świadomość używanych technologii, licencji i komponentów. W praktyce oznacza to, że producent, który nie kontroluje podwykonawców, naraża się na znacznie większe ryzyko niż kiedykolwiek wcześniej.

Branża kosmetyczna, ze względu na swoją innowacyjność, międzynarodowy łańcuch dostaw oraz dużą konkurencję, jest szczególnie narażona na naruszenia IP. Producent, który wdroży systemowe podejście do zarządzania własnością intelektualną minimalizuje ryzyka i buduje trwałą przewagę konkurencyjną. Tylko kompleksowe podejście pozwala producentom w branży kosmetycznej działać bezpiecznie, innowacyjnie i w pełni zgodnie z prawem, dzięki temu oszczędza czas i środki, które musiałby przeznaczyć na działania w przypadku pojawienia się roszczeń.


[1] https://kosmetyczni.pl/wp-content/uploads/2025/10/2025-10-24-Wise-europa-raport-kosmetyczny.pdf

Dodatkowe informacje

Artykuł został opublikowany w kwartalniku „Świat Przemysłu Kosmetycznego” 4/2025

Autorzy

  • Joanna Sowińska

    rzecznik patentowy
    Praktyka spraw spornych i sądowych
    Kancelaria JWP Rzecznicy Patentowi Dorota Rzążewska Sp. k.