Marek Pielak, prezes zarządu Dr Grehen w rozmowie z Ewą Trzcińską

Siedziba firmy Dr GREHEN znajduje się na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego w miejscowości Dyzin. Na powierzchni blisko 3 ha wybudowano hale produkcyjne, laboratorium oraz biura o łącznej powierzchni 2 tys. m2.

Zakład produkcyjny zaliczany jest do grupy najnowocześniejszych w branży, co pozwala uzyskiwać najwyższą jakość oraz powtarzalność oferowanych produktów. W pełni zautomatyzowane linie produkcyjne, dostosowane do potrzeb wymagającej branży kosmetyki profesjonalnej i detalicznej, m.in.: mieszalniki homogenizujące, mieszalniki faz wodnych i olejowych, linie dozujące, systemy dla procesów sterylnych pozwalają na szybkie realizacje zamówień nawet od klientów ceniących sobie podejście indywidualne. Od ponad 30 lat Dr GREHEN oferuje kosmetyki wytwarzane ręcznie na specjalne zamówienia odbiorców. Formuła każdego produktu jest dobierana naukowo, z największą precyzją i starannością, ze sprawdzonych i przebadanych surowców kosmetycznych. Wszystkie receptury są opracowywane w firmowym laboratorium. Kosmetyki wytwarzane są zgodnie z najwyższymi standardami i są poddawane kontrolom jakości na wszystkich etapach procesów produkcyjnych. Produkcja kosmetyków odbywa się zgodnie z aktualnym rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) oraz z certyfikowanymi normami GMP (Good Manufacturing Practice) zgodnie z ISO 22716.

Jesteście polską marką istniejącą na rynku europejskim od 1989 roku. Jak pracuje się w firmie z takim doświadczeniem?

Praca w firmie budowanej już od ponad 30 lat to czysta przyjemność. Jesteśmy strukturą, w której atmosferę pracy stawiamy na pierwszym miejscu. Pracujący u nas i tworzący firmę mogą pochwalić się wieloletnimi stażami i bardzo dużym doświadczeniem na swoich stanowiskach.

Co uznałby Pan za największy sukces firmy?

Przetrwanie ostatnich trzech lat bez „utraty seta”. Mam tu na myśli to, że pomimo kilkukrotnego zamknięcia na kilka miesięcy całego naszego rynku – salonów kosmetycznych – udało się nam zachować wszystkie miejsca pracy, w tym w dziale sprzedaży. Było to możliwe dzięki temu, że cały budowany latami fantastyczny zespół podejmował przeróżne działania. Opłaciło się to, firma przetrwała w pełnym składzie.

Spodobała mi się zamieszczona na Waszej stronie informacja, że niezmiennie od ponad 30 lat oferujecie na zamówienie kosmetyki wytwarzane ręcznie...

Tak, od lat specjalizujemy się w tego typu działalności. Możemy wytworzyć kosmetyk na indywidualne zamówienie klienta właściwie w ciągu doby. Dysponujemy nowoczesnym parkiem maszynowym, który nam to umożliwia, włącznie z jednostkową etykietą i kartonikiem zapakowanym np. w celofan. Opakowanie może zawierać oznaczenia ustalone z klientem, np. imię i nazwisko.

Gdzie i w jakich warunkach produkujecie Wasze wyroby?

Zakład znajduje się w Dyzinie pod Warszawą. Technologia produkcji oparta jest o system scal-up, który umożliwia dowolne skalowanie produkcji od 2 l do 2 t z zachowaniem pełnej powtarzalności masy. System produkcji oparty jest na certyfikacie GMP zgodnie z ISO 22716.

Siedziba firmy Dr Grehen znajduje się na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego w miejscowości Dyzin. Jaki ma to wpływ na Waszą politykę?

Tak, zakład otacza Mazowiecki Park Krajobrazowy, zza okien często widzimy sarny, łosie czy dziki. Kaczki, jaskółki, bociany, czaple czy jeże to w zasadzie stali domownicy terenu zakładu. Dlatego przywiązujemy ogromną wagę do ekologii i całego ekosystemu wokół zakładu. Poza wdrożonymi normami certyfikowanego GMP zgodnego z ISO 22716 możemy poszczycić się tym, że jesteśmy zakładem praktycznie bezemisyjnym, cichym i przyjaznym środowisku. Dla przykładu, w zbiorniku wodnym, do którego trafia woda deszczowa i woda z chłodzenia urządzeń, swój dom mają żaby, kaczki, ryby, a w pielęgnowanej trzcinie gniazda zakładają np. jaskółki czy inne ptaki. Co ciekawe, zamieszkały u nas też bobry, które ze ściętych drzew wybudowały żeremie.

W branży kosmetycznej nie wystarczy stworzyć dobry kosmetyk, aby odnieść sukces. Doświadczenie, współpraca wielu ludzi, czas, nakłady finansowe, ale i determinacja. Jaka jest Pana recepta na sukces?

To bardzo ciekawe pytanie; tak, dobry kosmetyk to stanowczo za mało! Nasza firma ma miejsce, sprzęt, technologię, wiedzę, doświadczenie i pomysły, ale to wciąż za mało, żeby odnieść sukces. Z pewnością, będąc zgranym zespołem, stworzyliśmy sobie warunki, żeby odnieść „ten sukces”.

Pytanie, co to jest sukces, jak zdefiniujemy „ten sukces”? Kilka lat temu zapytałem o to mojego ojca, człowieka o ogromnym doświadczeniu, świetnego menedżera, który poprzez restrukturyzacje uratował takie polskie firmy, jak Tymbark, KFA, FAMEG i wiele innych. Odpowiedział mi bez wahania: jestem spełniony i odniosłem sukces… jaki? – spytałem – wychowałem sobie następcę, czyli Ciebie. Ja mam podobne podejście. Czy mi się to uda, życie pokaże.

Jakie były punkty kluczowe w rozwoju Dr Grehen?

Historia firmy jest długa i ciekawa, takich momentów było kilka. Myślę, że jednym z ważniejszych były lata 2011–2013: budowa i przeprowadzka do własnej hali biurowo-produkcyjnej. W kolejnych latach dynamiczny rozwój, w latach 2017–2018 pozyskanie pierwszych dotacji unijnych na rozwój, co pozwoliło na silny zastrzyk technologiczny. Lata 2021–2022 – mimo pandemii, to drugi projekt europejski związany z technologią produkcji. Obecnie firma wykorzystuje tylko 20% mocy produkcyjnych i w związku z tym przygotowuje się do rozpoczęcia produkcji kontraktowych.

Rynek kosmetyczny to ustawiczna pogoń za modą, jednocześnie nadążanie za zmianami przepisów. Co stwarza najwięcej problemów w codziennym zarządzaniu firmą?

Uwielbiam takie pytania… Trzeba obiektywnie powiedzieć, że prowadzenie w Polsce własnej firmy to sport dla ludzi o stalowych nerwach i mocnej kondycji. Z drugiej strony narzekać potrafi każdy. Odpowiadając wprost na Pani pytanie powiem tak: firma ma problemy takie same jak każda, dlatego jesteśmy menedżerami, żeby je rozwiązywać. W Polsce nic mi nie przeszkadza w prowadzeniu biznesu, a jak zacznie, to go zamknę i otworzę w innym kraju.

Co w tej chwili można znaleźć w Państwa ofercie?

W ofercie mamy ponad 600 różnych formulacji, co przekłada się na blisko 300 produktów handlowych. Oferujemy pełną gamę produktów do pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu oraz ciała, dłoni i stóp. Dużym zainteresowaniem klientów cieszy się też nasza seria produktów opartych o peelingi chemiczne.

Na czym polega odmienność Dr Grehen i marek przez Was produkowanych? Jakie są Wasze ambicje?

Kładziemy ogromny nacisk na relacje z klientami. Często mówię naszym handlowcom, że w procesie sprzedaży najważniejszy jest kontakt z odbiorcą naszych wyrobów. Wszystko inne jest pochodną tej relacji. Nie sztuką jest sprzedać, sztuką jest współpracować. Nasze ambicje sięgają bardzo daleko, głównie dotyczą utrzymania spokojnego i stabilnego rozwoju.

Innowacyjność – słowo klucz w branży kosmetycznej. Jak Wy do tego się odniesiecie?

Dla nas innowacyjność to chleb powszedni, w zasadzie codziennie rozmawiamy o nowych produktach, technologiach czy surowcach. Myślę, że w tym miejscu warto wspomnieć, że nasza firma wprowadza z powodzeniem ok. 60 nowych produktów rocznie, z czego większość nosi znamiona innowacyjności technologicznej czy surowcowej.

Jakie sobie wyznaczacie miejsce na polskim rynku kosmetycznym i środków czystości? Gdzie możecie konkurować z najlepszymi?

Nasze miejsce to bardzo silna pozycja na polskim rynku kosmetyki profesjonalnej. Drugą gałęzią firmy jest stale rozwijająca się produkcja kontraktowa i detaliczna. W najbliższych latach chcemy jeszcze mocniej zaistnieć na tym rynku i dynamicznie się rozwijać.

A co nie wyszło tak, jak Pan z zespołem zakładał?

Planowaliśmy zdecydowanie szybszy rozwój sprzedaży na rynkach zagranicznych, tu trzeba przyznać jesteśmy lekko w tyle. Dodatkowo, nie doceniliśmy sprzedaży w kanale e-commerce. Na tym polu również czeka nas dużo pracy. Pocieszające jest to, że mamy plan działania, zespół i duże chęci do realizowania założonych celów.

Najbliższe plany?

W najbliższych latach planujemy dalszy dynamiczny rozwój produktów na rynku kosmetyki profesjonalnej oraz rozwijanie produkcji kontraktowej. Do 2030 roku planujemy wybudować nowy zakład produkcyjny: ok. 3–4 tys. m2 pod dachem.

Jakie produkty firmy znajdziemy u Pana na półce łazienkowej?

Jest ich sporo, ale takimi podstawowymi są; żel do mycia twarzy i ciała z aktywnym węglem, obowiązkowo krem do twarzy z aktywnym węglem. Dodatkowo krem do rąk z kalaminą, a także krem do stóp z propolisem.

W tym roku, w dniach od 15 do 17 listopada firma Dr Grehen jest Honorowym Gospodarzem podczas Kongresu Świata Przemysłu Kosmetycznego, corocznego międzynarodowego spotkania branży kosmetycznej, organizowanego przez Wydawnictwo Farmacom razem z Kongresem Świata Przemysłu Farmaceutycznego. Przed Wami rolę gospodarza pełniły takie firmy, jak L’Oreal rok temu czy Dr Irena Eris w 2010 roku. Czym Wy zaskoczycie, czy może zainspirujecie branżę?

Technologią, elastycznością i szybkością produkcji – tu i teraz, produkcja spersonalizowana w ciągu 24 h.

Czego życzyć na kolejne lata Pana firmie?

Stabilnego rozwoju!

 

Rozmawiała Ewa Trzcińska

 

Artykuł został opublikowany w kwartalniku "Świat Przemysłu Kosmetycznego" 3/2022

Udostępnij materiał w

Zobacz aktualne wydanie

Nowości kosmetyczne

Czytaj inne

Partner serwisu

Partner serwisu
Partner
serwisu

Współpracujemy z

  •  http://swiat-przemyslu-farmaceutycznego.pl/
  •  http://swiat-przemyslu-kosmetycznego.pl/
  •  http://www.kosmetyczni.pl/
  •  https://wsiiz.pl/
  •  http://www.kosmetyki-detergenty.pl/