„Inne” perfumy i ich nieoczywiste zastosowania

Kategoria: Aktualności Rynek
6 min. czytania

Czerwony ocean to pojęcie ukute przez W. Chan Kima i Reneé Mauborgne’a. Stanowi obszar, w którym panuje olbrzymia konkurencja i ciężko się wybić bez odpowiednich środków (np. zaplecza finansowego czy szerokiej sieci dystrybucyjnej). Można jednak pływać na jego obrzeżach i zagospodarowywać nisze, co również pozwala osiągnąć sukces. Coraz więcej firm idzie jednak o krok dalej, eksplorując obszar oceanu błękitnego – nienasyconego, nowatorskiego rynku. Rynek perfum jest wciąż opłacalny i wciąż można na niego wejść z nowym produktem. Jednak firmy kierujące się strategią błękitnego oceanu szukają czegoś nowego, innego, spełniającego inne potrzeby, kierowanego na inne rynki i do innych ludzi. Dlatego też obok perfum sensu stricto pojawiają się perfumy niestandardowe – do wnętrz, samochodów, pościeli czy włosów. Omówmy więc te produkty.

Zapachy do wnętrz

Zapachy do wnętrz coraz częściej pojawiają się na sklepowych półkach. Są obecne w asortymencie zarówno marek masowych, premium (np. Zara Home), jak i luksusowych (np. Jo Malone London). Mają one często skład tożsamy z perfumami do ciała. Ich bazą jest mieszanina alkoholu z olejkami zapachowymi, niekiedy wzbogacona o dodatkowe składniki. Istnieją również produkty bezalkoholowe – sposób i efekt ich użycia pozostaje właściwie taki sam. Jest to opcja szczególnie atrakcyjna dla producentów, którzy na co dzień nie mają styczności z produkcją bazującą na alkoholu etylowym.

Asortyment do wnętrz może mieć dwojaką postać. Pierwszą formą są mgiełki zapachowe zaopatrzone w atomizer. Poprzez wciśnięcie atomizera rozpylamy zapach w pokoju. Ta „ręczna obsługa” może być z jednej strony uciążliwa, ale z drugiej – możemy aromatyzować powietrze w różnych pomieszczeniach i mamy wpływ na intensywność zapachu.

Drugą formą będą dyfuzory zapachowe, znane również po nazwą reed diffuser, czyli „te z patyczkami”. Ich zaletą jest niewątpliwie to, że są właściwie bezobsługowe. Wystarczy raz postawić dyfuzor w dowolnym miejscu w domu, a zapach będzie się stopniowo uwalniał przez kilka tygodni, a czasem i… miesięcy.

Perfumy samochodowe

Myjnia samochodowa to jedno, a detailing to drugie. Na myjni samochód się myje, a na detailingu dopieszcza. Ludzie przykładają coraz większą wagę do swoich pojazdów, które mają świetnie wyglądać i dobrze pachnieć. W ślad za tym trendem rośnie rynek chemii samochodowej – w tym luksusowej (z polskich marek warto wymienić przy tej okazji ADBL i RRCustoms). I oczywiście powstaje coraz więcej produktów do wnętrza samochodu.

Nie każdy rozumie miłość do motoryzacji, ale każdy chce, żeby w jego aucie ładnie pachniało. W końcu spędzamy w samochodach naprawdę sporą część życia. Jednocześnie wielu osobom nie pasują standardowe rozwiązania, takie jak choinki czy dyfuzory nakładane na kratkę wentylacji, więc szukają alternatyw. Jedną z nich są perfumy.

Perfumy samochodowe aplikuje się najczęściej na dywaniki samochodowe. Co prawda, produkt nie powinien powodować stałych odbarwień (producent powinien uważnie dobierać składniki i robić testy), ale należy być ostrożnym. Perfumy składają się z alkoholu i tłustej kompozycji, dlatego spryskiwanie nimi całego auta – deski rozdzielczej i materiałów kanap – niesie pewne ryzyko. Jeżeli jednak będziemy używać ich zgodnie z zaleceniami producenta, nie ma powodów do zmartwień.

Zapach w postaci perfum ma wiele zalet. Przede wszystkim to my decydujemy o jego intensywności, ponieważ to my go aplikujemy. Tak jak to było w przypadku sprayu do wnętrz, nie jest on „przypisany” do jednego auta, czego nie można powiedzieć o choinkach i dyfuzorach. Jest jeszcze jeden plus – zapach możemy często zmieniać.

Zapach do pościeli

To kolejny z niszowych produktów. Zapachy do domu czy wnętrza, w którym można się odprężyć, to pokłosie skandynawskiego hygge – pojęcia oznaczającego przytulność, wygodę, komfort. Nic więc dziwnego, że producenci idą dalej, aż do sypialni. Sypialniane perfumy oprócz funkcji aromatyzowania powietrza (podobnie jak zapachy do domu), mają za zadanie odprężyć i zadbać o dobry sen. Wykorzystywane są więc zapachy delikatne, uspokajające i niedrażniące, takie jak lawenda, rumianek i szałwia.

Tego typu perfumy często są aplikowane na pościel, dlatego ważne są tu dwie kwestie:

1. mimo że produkt teoretycznie nie wymaga badań dermatologicznych (bo nie jest kosmetykiem), powinien zostać poddany takim badaniom. Należy też zadbać o kompozycję zapachową, aby miała jak najmniej alergenów;

2. należy przetestować, czy perfumy nie będą w żaden sposób odbarwiać pościeli.

Klasyfikacja prawna

Zanim przejdziemy do omawiania kolejnych nieoczywistych perfum, musimy zrobić krótki przystanek. Jeżeli zobaczysz na sklepowej półce wyżej wymienione produktu, twoim oczom od razu ukaże się długa lista zwrotów i symboli ostrzegawczych. Te zwroty brzmią właściwie tak, że aż strach coś takiego stosować w swoim otoczeniu.

Warto jednak zdać sobie sprawę, że to wszystko przez klasyfikację prawną. Te perfumy nie wypełniają klasycznej definicji perfum, ponieważ nie są do ciała. Jeżeli nie są do ciała, to nie są kosmetykami. Jeżeli nie są kosmetykami, klasyfikuje się je jako chemię gospodarczą i jej oznakowanie regulują stosowne ustawy. Według tychże umieszcza się te wszystkie zwroty i symbole.

Co ciekawe, gdyby perfumy do ciała nie były kosmetykami, na ich etykiecie znalazłoby się prawdopodobnie to samo oznakowanie co na produktach klasyfikowanych jako chemia gospodarcza. Jako że perfumy do wnętrz, samochodów czy pościeli są produktami chemii gospodarczej – mamy też inne zasady wprowadzania na rynek i inny wymóg co do dokumentacji.

Perfumy do włosów

Produktem kosmetycznym będą zaś perfumy do włosów. Pełnią one funkcję zapachową, wspomagającą włosy oraz ochronną. Do perfum dodawane są składniki pielęgnujące i odżywiające włosy, takie jak olejek arganowy, ekstrakty roślinne, witaminy i proteiny jedwabiu.

Funkcja ochronna to m.in. osłona przed promieniowaniem słonecznym – produkt w tym przypadku jest wzbogacany o odpowiednie filtry. Może się wydawać, że jest to produkt sezonowy i niezbyt pożądany, jednak jeżeli bierzemy pod uwagę eksport, nic bardziej mylnego! Perfumy z filtrem UV cieszą się szczególnych zainteresowaniem choćby w krajach arabskich. Jak wiadomo, zapachy najczęściej są rozpuszczane w alkoholu etylowym, który niekoniecznie będzie dobry dla włosów. Stosuje się więc czasem bazy olejowe lub też tworzy się perfumy bezalkoholowe – przy użyciu kompozycji wodno-rozpuszczalnych.

Perfumy bezalkoholowe, organiczne i wegańskie

Jeżeli już się otarliśmy o temat perfum bezalkoholowych, warto powiedzieć coś więcej na ten temat. Takie produkty są produkowane i nie jest to w zasadzie nic skomplikowanego – potrzebne są jedynie odpowiednie kompozycje zapachowe. Pamiętać należy jednak, że dojdzie nam kilka obowiązków – taki produkt będzie wymagał od nas większej liczby testów, w tym mikrobiologii, która „odpada” nam w przypadku perfum na bazie alkoholu. Warto też zadbać o odpowiednią konserwację produktu.

Aby sprostać trendowi eko, marki poszerzają swój asortyment również o wyroby organiczne i wegańskie. W przypadku produktów organicznych należy zadbać o odpowiednie certyfikaty dla alkoholu i kompozycji zapachowej (ewentualnie innych składników). Pewnym utrudnieniem będzie to, że w tym wypadku alkohol nie powinien być skażany, co oznacza więcej obowiązków wynikających z prawa celnego.

W przypadku perfum wegańskich sprawa jest nieco łatwiejsza. W 80% przypadków komponenty wykorzystywane do perfum będą wegańskie „z urzędu”. W takim wypadku wystarczy skompletować odpowiednie certyfikaty. Wtedy można śmiało mówić, że produkt jest wegański.

Różna postać perfum

Ostatnią kwestą, która dzieli perfumy „standardowe” od „niestandardowych”, będzie ich postać i sposób aplikacji. Co do sposobu aplikacji – tutaj nie ma tak wielu rozróżnień. Wyróżniamy: atomizer, zakraplacz (pipeta) lub też roll-on. Co do postaci, jest wiele ciekawych, ale raczej bardzo niszowych opcji. Oprócz standardowych perfum w płynie, można spotkać je w postaci proszku (jak puder lub cienie do makijażu), wosku czy baz olejowych, jak to było w przypadku produktów do włosów.

Ciągłe ewolucje

Rynek się zmienia zarówno za sprawą naturalnej reakcji na sytuację gospodarczą, Aktualności, zmieniające się potrzeby, jak i pod wpływem innowatorów, którzy szukają nowych nisz. Myślę, że będzie pojawiało się coraz więcej niestandardowych perfum. Być może za jakiś czas znowu się spotkamy, a ja będę opowiadał o produktach, które teraz mogą budzić zdumienie, a jednak staną się rzeczywistością.

Mikołaj Buczyński
AromaPartners
(marka usługowa City Cosmetics Sp. z o.o.)

Artykuł został opublikowany w kwartalniku "Świat Przemysłu Kosmetycznego" 4/2020